czwartek, 29 marca 2018

Pogodnych Świąt - karteczki i życzenia

Witajcie już bardzo świątecznie,
u mnie tegoroczne karteczki - tym razem wbrew obowiązującym poważnym kanonom,
pełne słońca i uśmiechu







..................................

Zdrowych i pogodnych 
Świat Wielkiej Nocy
spędzonych 
w rodzinnym gronie
Spokoju, 
zadumania,
zamyślenia,
z łaską Zmartwychwstałego



życzy Barbara i Sosenki
...


poniedziałek, 26 marca 2018

Słoneczne podkładki

Tak wiem, wiem... zawładnęło mną ostatnio szydełko i nie chce puścić!

Tymczasem dopominają się krzyżyki i maszyna do szycia. 

Ufff! Jakby tu tę dobę... No dobra nie marudzę - dobrze jest :) wiosna już na progu

tymczasem w iście wiosennych kolorach klasyczne i popularne wzorem podkładki






Ściskam!!

Barbara 

czwartek, 22 marca 2018

Sznurek bawełniany po raz pierwszy

ale nie ostatni...
No tak - uległam i ja. 

Sznurek bawełniany w moim wykonaniu po raz pierwszy, jako rozgrzewka przed większym projektem, który już po cichutku powstaje:


Co potrzeba? 
Hmmm...: sznurek bawełniany oczywiście (u mnie 3 mm), odpowiednio grube szydełko (u mnie 7), sporo cierpliwości i duuuużo siły.

Dla osób, które do tej pory śmigały szydełkami mniejszych rozmiarów, a już  nie daj Boże pracowały tylko kordonkiem, to nie lada wyzwanie. 
Trzeba się przestawić i nastawić - na dużo miejsca i bolące na początku ręce.
Całość wysiłku rekompensuje jednak efekt pracy.




U mnie jeszcze skromnie, ale jestem z tej rozgrzewki bardzo zadowolona.

A jak Wy sądzicie?

Pozdrawiam Was Kochani już bardzo wiosennie!

(moja pupilka też Was pozdrawia)

Barbara

środa, 14 marca 2018

Edlothia moja szydełkowa

Witajcie Kochane Ludziska!

Bardzo, ale to bardzo dziękuję za wszystkie Wasze przemiłe komentarze - serce rośnie :) 
Indianka czeka sobie spokojnie na swój wielki dzień a tymczasem u mnie szydełko.

Wiosna za rogiem, trzeba było z tej okazji sprawić sobie coś nowego i padło na nią - Edlothia moja





Włóczka odkryta niedawno - cztery nitki, cztery przenikające się pięknie kolory - sama przyjemność tworzenia (a przede wszystkim - polska produkcja ;-)).

Tak dobrze się ją robiło (w sumie jakieś 24 godziny może), że zabrałam się od razu za następną - a co tam! 
Trza płynąć póki wiatr!!!


Ściskam Was moooocno!

Barbara
.....................

I zapraszam na spacer patriotyczno-przyrodniczy po naszej stolicy:



relacja na drugim blogu:

 - dzień pierwszy:



 - dzień drugi:


zapraszam serdecznie :)