piątek, 13 września 2019

Jesienny Dandelion ... chusta :)

Powoli zagląda z daleka do nas jesień... będzie pięknie, zobaczycie :)
Grunt to opatulić się milutko i cieplutko, na przykład takim dandelionem, 
a co!





Kończyłam go w pięknych okolicznościach przyrody - w  okolicach Iławy i Ostródy zwanych przeze mnie "Przedmazurami"....
Pięknie tam, oj pięknie...



Z dala od wszechobecnych na każdym kroku turystów, tym bardziej, że sezon wakacyjny był w pełni.
Nam udało się spędzić pięknie ten czas....


Pozdrawiam słonecznie Kochani!



Barbara

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Kwadratowiec Ewy

Witajcie,
już po przerwie produkcyjnej w pracy i po urlopie - było pięknie, ale czas zapracować na kolejny ;-)
Tymczasem urlopowanie równało się u mnie szydełkowaniu, dlatego też kolejne posty u mnie to będą szydełkowe moje wytwory (a jakże!).

Tak też szydełkowałam...

w samochodzie:

na wyścigach F1 (kibicując Robertowi Kubicy na Hungaroringu):
oraz oczywiście na łódce:

Co nie zmienia mojej miłości do krzyżyków, co to to nie, po prostu łatwiej szydełkowe prace transportować, łatwiej zacząć i przerwać w każdej chwili - też tak macie??

Biedronka czeka sobie w kolejce, motyl tęskni, tymczasem u mnie pierwszy kwadratowiec.

Włóczka miała być na letnią sukienkę. Nawet powstała taka, ale nikt poza mną jej nie widział (musicie uwierzyć mi na słowo ;-) - nie podobała mi się, a kolory też jednak nie moje.



Pomyślałam o mojej siostrze/szwagierce 
- to zdecydowanie kolory Ewy - no i tak powstał kwadratowiec - jako przerywnik od kolejnych chust.



Kolory iście jesienne, prezent wręczony - obdarowana obiecała podesłać prezentację na właścicielce.



Tymczasem za modelkę tajemnicza Pani I. ;-)




....

Udał mi się dzisiaj poranny spacer - wraz z naszym adopciakiem zaskoczyłam nieśmiało zaglądającą do nas powoli panią Jesień...



Ściskam!!
Barbara


wtorek, 6 sierpnia 2019

Szydełkowa sukienka Julci

Witajcie Kochani, 
jak Wam mijają wakacje?
U nas cały czas się coś dzieje, i nie ma czasu na nudę :)
czasem słońce, czasem deszcz,
Jak w pogodzie i w "Boolywood-zie" :D
(no i wierszyk się ułożył, ha, ha ;-))

....
Tymczasem sukienka szydełkowa zrobiona z potrzeby chwili. 
W domu same chłopaki, u rodzeństwa mojego też, na szczęście mamy Julkę 




wykorzystałam pamiątkową, rodzinną koronkę, która została kupiona ponad 30 lat temu przez babcię mojego męża - Annę.


Była już zatem częścią dziecięcych becików jej prawnuków i koronką w spódnicy jej wnuczki Ewy.

Teraz za to wnuczka Ewy a praprawnuczka Anny dumnie starą koronkę nosi





Ściskam!!
Barbara

środa, 24 lipca 2019

Motyle...

Witajcie,
wyczytałam gdzieś, że budleja przyciąga motyle. To prawda - u mnie nawet dwa, w tym jeden krzyżykowy



Obok wzorów Veronique Enginger żadna hafciarka nie może przejść obojętnie - to pewne, a ten motyl to tylko jeden z pięknej kolekcji ujętej w książce "Oiseaux, papillons & petites betes"




W planach jeszcze biedronka - co by motylkowi smutno nie było

Znalezione obrazy dla zapytania oiseaux papillons et petites betes au point de croix 2017
źródło: https://www.liveinternet.ru/users/5173920/post430429631/

Tymczasem Kochani - urlop tuż, tuż, ale póki co trzeba na niego jeszcze popracować.

......

Odkurzyłam też bloga wspomnieniowo-podróżniczego Sosenek, zapraszam:

- do Pucka: http://naszecamperowanie.blogspot.com/2019/07/wakacje-2018-part-3-puck.html
- na Kaszuby http://naszecamperowanie.blogspot.com/2019/07/wakacje-2018-part-4-ostatni-kaszuby.html
- na narty http://naszecamperowanie.blogspot.com/2019/07/narty-noworocznie-sowacja.html
- i pociągiem do zoo ;-) http://naszecamperowanie.blogspot.com/2019/07/weekend-na-pograniczu-polsko-czeskim.html

Ściskam!!


Barbara

piątek, 19 lipca 2019

Na księżycu

Różnie tam może być... na tym księżycu.
Niewątpliwie jest magiczny.
Wystarczy odrobina wyobraźni i widzimy tam pana Twardowskiego, a czasem... wróżki księżycowe i elfy. Dlaczego nie ?
Właśnie taka jedna przysiadła.... ciepło tam musi być... oj ciepło ;-)



Oczywiście zauroczona tymi pięknościami musiałam spróbować. 
Kanwa nie przypadkowa, bo próbowałam wcześniej na białej i na lnianej a oczywiste było, że jak księżyc to noc, a noc to granat.





I to było to, choć trochę mnie ta pannica wymęczyła, nie powiem. 
I nie wszystko jest takie jakbym chciała.
Ale nikt nie jest doskonały, więc kocham ją taką jaka jest! ;-)

Oczywiście na podstawie grafik Pascala Moguerou z dostępnych w sieci wzorów.

.....

Poza tym powolutku powstaje nowy hafcik VE no i ... szydełko... zobaczcie...


Życie z pasją jest piękne!

Ściskam
Barbara
....

poniedziałek, 8 lipca 2019

Mech wcale nie z lasu

Witajcie Kochani!
Bardzo dziękuję za dobre słowa i myśli - od razu człowiekowi lepiej :-)

....

Dzisiaj kolejna chusta - tym razem wzór prosty - półsłupek na zmianę z oczkiem łańcuszka (tzw. mech), ale niesamowicie efektowny.


Broniłam się przed nim bardzo, bo wydawało mi się, że chusta będzie twarda i ciężka - nic z tych rzeczy!
Okazało się, że milutka i bardzo przyjemna jak inne :) 



Wersja do dżinsów jak i do eleganckiego płaszcza.
Urodzinowa. 
Mam nadzieję, że Jubilatce dobrze posłuży :).



Na pewno jeszcze ten wzór się u mnie pojawi.
Następnym postem mam nadzieję przybyć z haftem, tymczasem -
- ściskam!!
Barbara

czwartek, 4 lipca 2019

Indianka w ramce

Hej,
Dzisiaj kolejna, dawno już skończona praca, która tak jak i zielnikowe owoce z poprzedniego posta, musi poczekać na swój czas.
W wybranej przeze mnie ramce prezentuje się tak:



...........

Ostatnie miesiące jakieś pogonione u mnie, niespokojne.
Głowa pełna pomysłów,  jak zawsze, tylko z realizacją gorzej.
Zaczynam, rzucam w kąt. Wracam. Pruję... Nie kończę...
Też tak czasem macie?
Jakoś brak mi ostatnio efektów, niby cały czas coś, ale niewiele...

Spokojności kochani,
Pozdrawiam
Barbara

wtorek, 2 lipca 2019

Jabłka z malinami

Witajcie Kochani!
Ktoś mi czas i siły podbiera ostatnio. Oj tak...
Pora się ogarnąć, bo choć dużo się dzieje czas na przyjemności też musi być.
W ramach robienia porządków w pracowni prezentuję skończone, acz nie "powieszone" (póki co) prace.

Dzisiaj jabłka z malinami.
Tak prezentują się razem:


A tak każde z osobna:



Nie wiszą, bo... zmieniła się koncepcja i muszą jeszcze nieco poczekać.
Trudno ;-)

pozdrawiam Was cieplutko :)
Barbara

środa, 22 maja 2019

Chusta zapomniana

Tak, tak, zapomniana, bo moja własna - robiona z "tego co zostało"


Bardzo się polubiłyśmy, więc spędzamy ze sobą sporo czasu
;-) 



Wpisuje się bowiem piękniście w moje ulubione niebieskości.


Poza tym ciepło, coraz cieplej i takie widoki w ogrodzie:


A z tamborka nieśmiało wychyla się już pewna pannica:



Ściskam słonecznie!!
Barbara



poniedziałek, 20 maja 2019

poduszka Psi patrol

Witajcie,
wiosna nas nie rozpieszcza niestety i nie wiem jak u Was, ale u mnie coś ostatnio nie bardzo z tworzeniem. Niby cały czas coś robię, ale niewiele z tego wychodzi....

Wiosno wróć!!
W takim razie, póki nie powstanie coś nowego pokazuję dzieło z marca.
Tym razem u mnie szyciowo - poduszkowo, bo na trzecie urodzinki mojego bratanka postanowiłam odkurzyć maszynę do szycia i trochę powymyślać.
Poduszka z ulubionymi bajkowymi bohaterami.
Projekt jest:

Tylko co tu zrobić, kiedy takich to bohaterów na tkaninie nie uświadczysz?? 
Weź i se go namaluj!
I tak też zrobiłam.
Powstała panel - serce patchworkowej podusi




Później to już poszło



Była jeszcze lamówka i pikowanie, ale ... zdjęć zabrakło :(


Solenizat zaprobował moje dzieło i to najważniejsze :)
Sto lat Leonku !!!


Pozdrawiam Was Kochani serdecznie!!
Barbara