środa, 14 czerwca 2017

Dobrze jest

Ten czas.... mało go i mało... ale u mnie sezon imprezowy uważam za zamknięty! Tak przynajmniej na pół roku :) do grudnia.
Po komuni, jeszcze Młodszy miał urodziny dla rodziny, dla znajomych oraz dla kolegów i koleżanek, ufff..... 

Dzieciaki zadowolone, więc czego chcieć więcej? "Mamuś wszyscy powiedzieli, że to były najfajniejsze urodziny!!!"


Recepta? Bardzo proszę - kawałek ogrodu, balony wodne i dużo swobody!!! Zapewniam - działa!!

Teraz czas powrotu do ogrodu (ostatnio mnie wciąga ;-)




i do robótek - pokończyć parę fajnych rzeczy i brać się za nowe!



A, i jeszcze na serio już otworzyć Sosenkowy sezon kamperowy!

Carpe diem!

Barbara







7 komentarzy:

  1. U mnie też wieczny brak czasu na przyjemnosci,więc doskonale cię rozumiem;) Najważniejsze że wracasz że zdwojoną siłą do ogrodu i robótek
    Czekam na finalne odsłony pokończonych haftow i prezentacje nowości:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Basieńko, wiem, że ze wszystkim sobie poradzisz. Ale najpierw ogród, bo on jak czeka, to zarasta haha
    Buzialki ślę, wpadam do Ciebie zawsze z wielką przyjemnością. Czasem tak cichutko. Oj to miałaś ostatnio co robić w kuchni

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu, wierzę w to, że ze wszystkim sobie doskonale poradzisz. Bo jak nie Ty to kto? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Uff wszystko się udało :), teraz czas odsapnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cuuudnie Basiu i smacznie i Pieknie u Ciebie :))) Pozdrawiam Cie cieplutko :)) Buuziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz będziesz miała czas na ogród i robótki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O Basiu! Spoczywaj na laurach teraz, bo jako Mama odwaliłaś piękną robotę :) Czekaj na wyniki matur i.....kamper+ robótki= odpoczynek :)
    U mnie z goła inaczej, bo ja po macierzyńskim wróciłam do pracy i...... koniec robótek :( Przynajmniej dopóki organizm nie przyzwyczai się do nowego i jeszcze mniejszej ilości snu :) Buziam!

    OdpowiedzUsuń