czwartek, 25 maja 2017

I po....

Ufff....!!! Al e mnie tu nie było! Tęskniłam.... nie na leniwo, co to to nie :)

Maj okazał się dla nas szczodry - matura Starszego, komunia Młodszego.
Właśnie w ostatni piątek, odbył się ostatni egzamin maturalny Młodego, a w niedzielę świętowaliśmy rodzinnie w domku Komunię Świętą Młodszego :)...

Dużo stresu, jeszcze więcej pracy i sporo dobrych ludzi do pomocy - Madziu, Justynko i moja Rodzinko - Dziękuję! 
Bez Was by się tak pięknie nie udało!!

Udało mi się trochę rękodzielniczo podziałać i z takich "biedronkowych" słoiczków :



powstały :



a tak wyglądały w towarzystwie na komunijnych stołach




Dla siebie i dobrych Elfów w kuchni uszyłam fartuszki



było sporo pieczenia i gotowania - prawdziwa "śląska kuchnia" - rosół z nudlami, kluski śląskie, rolada wołowa i modro kapusta ;-)

Ciasta, ciasteczka, tort biało-truskawkowy i tort bezowy:




Pogoda dopisała, więc i wysiłek kilku tygodni pracy na podwórku został doceniony ;-).



Mimo ogromu pracy - polecam!! Nie ma to jak domowa kuchnia, w domowym otoczeniu, ze swoją Rodzinką!!



Najlepsza knajpa i najlepszy catering tego nie załatwi...



Pozdrawiamy Was Kochani serdecznie!!!!



Sosenki