piątek, 21 kwietnia 2017

Sunny Bunny po raz pierwszy !! ...

... ale nie ostatni !

Jakże sympatycznie się wyszywało tego Słodziaka! Sama przyjemność. Nawet bacstitche same się robiły!



Która z Was miała z tymi kicakami do czynienia, wie o czym mówię, która nie miała - czas to nadrobić!



Mój słodki malec powędrował ma świąteczny prezencik do małego Leosia ;) - ramka i passepartout - moje wykonanie ! :-)



Pozdrawiam 

17 komentarzy:

  1. Przeuroczy! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny...on też był moim pierwszym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy słodziak! Ja tego malca haftowałam jako metryczkę dla mojego chrześnika :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny króliczek i fajnie oprawiony:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest faktycznie słodki, ąz miło popatrzeć na tę niewinność. Śliczny Basiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie wyszedł :) Ja też uwielbiam je robić są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ogromnie lubie zworki z tej serii :) przyjemnie sie je wyszywa

    OdpowiedzUsuń
  8. Za mną bardzo długo chodził, aż wychodził ;) Króliczek bardzo fajny, a kontury przemyślane, więc nie sprawiają kłopotu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne, Leoś będzie miał pamiątkę na całe życie

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodziak nad słodziakami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. One po prostu wyszywają się same :)
    Ślicznie go oprawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji ich wyszywać, al wierzę ci na słowo. Cudny!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny królik! A ta myszeczka jaka precyzyjna! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń