piątek, 20 stycznia 2017

Zielnikowe maliny Veronique Enginger - mam i ja!

Witajcie,
nawet nie wiem kiedy i na czym ten czas mi minął...
A właściwie wiem - byłam na malinach....

A tak poważnie to już od wielu miesięcy patrzę i podziwiam dzieła tej projektantki na Waszych blogach. Jak zobaczyłam serię zielników - oszalałam. 
Chciałam wszystkie - tu i teraz! Kurcze! 

Jako, że był maj to w pierwszej kolejności u mnie padło na maliny.... Niestety jak się rozpędziłam, tak szybko odpadłam.... wzór z pinteresta nieczytelny a na necie mało co widać... przeleżało tak biedactwo do grudnia...

Kiedy zobaczyłam u Madzi papierową wersję tak wyraźną, że normalnie prawie samo się wyszywało, poszło jak burza - trzy tygodnie wieczorków z małymi przerwami i oto mam - moje maliny!!!







Wyszywało się cudnie - po prostu magia! 
Nie wiem czy kwestia wzoru, natchnienia czy dopingu Madzi, ale naprawdę dawno nie wyszywało mi się z taką przyjemnością od pierwszego do ostatniego krzyżyka!!

A jak tam Wasz początek roku - sporo planów??
Ja już krzyżykuję następne przyjemności - a co tam!!


Pozdrawiam Was serdecznie Kochani!!!

Barbara



36 komentarzy:

  1. Ale cudne są te malinki :) Piękny wzór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - wzory Veroniki wymiatają :)

      Usuń
  2. Prześliczne! Czy to Rustico?
    Czekam na kolejne zielnikowy haft :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten zielnik jest super, piękne malinki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jakie apetyczne malinki w środku zimy :) Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Malinki jak prawdziwe. Cudownie Basiu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kochana :))) Maliny sa Cuudne :))) Ciesze sie ,ze udalo Ci sie je skonczyc :)) a poczatek roku jakos taki inny pracowity :) Pozdrawiam Cie cieplutko :)) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  7. To magia zielnikowych haftów tak Cię pchała do przodu ;)))
    Cudnie wyglądają! To teraz trzeba im towarzystwo zapewnić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Kusicielko! Tak, tak - zdecydowanie! Zielniki nie mogą być samotne :-)

      Usuń
  8. Basiu, mamy taki sam gust! Jeżeli kiedykolwiek znajdę czas na tę serię, którą uwielbiam od dawna, pierwsze będą na bank maliny!:) Ślicznie wyszyte.

    OdpowiedzUsuń
  9. Basieńko! one są przepiękne! Wyglądają jak trójwymiarowe, aż chce się je zerwać z gałązek :)
    Maliny są na mojej liście jako pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Aguś między innymi przez Twoje dzieła i ja się skusiłam :)

      Usuń
  10. Doskonałe. Krzyżykuj Basiu bo pięknie to robisz.

    OdpowiedzUsuń
  11. aż by się chciało zerwać nie jedną z krzaczka, piekny hafcik Basiu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No ja się wcale nie dziwię, że się wzięłaś i zakochałaś w tym wzorze... Jest wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te malinki aż pachną. Cudne są.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż zatęskniłam za latem Olu - dziękuję )

      Usuń
  14. Wyszło wspaniale. Też kocham tą serię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały wzór, pięknie wyszyty :). Widać że sprawił Ci przyjemność, mam nadzieję że zabierasz się za kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie w myślach Gosieńko, ale tak - takie hafty nie mogą być samotne!

      Usuń