sobota, 19 listopada 2016

Szybko, szybciej...

Nie szkodzi, że pomądrowałam o pędzącym czasie.... o pendolino i w ogóle...
My sobie, życie sobie... popędziło jeszcze szybciej...
I z wszystkim zdążę. Zdążę, bo muszę...
System ISO w pracy, kiermasz w szkole u Młodszego, urodziny moje i "18" syna, Mikołaj... tylko ogarnąć jakiś dobry plan... superowo....
Ale mimo wszystko nie odpuszczam, działam....

szydełkowo:



krzyżykowo:




czy zdążę coś z tym zrobić? - muszę!!!
Przecież kolejne twórcze plany kotłują się w mojej głowie! 

Nie ma opcji -  jakoś muszę naciągnąć dobę, albo się sklonować. Najlepiej jedno i drugie, a co!

A macie jakiś dobry sposób na nadmiar pracy i obowiązków?? Ja będę próbować!
Na pewno w kwestii kiermaszu i obowiązków zawodowych, a zresztą też dam radę :))

I żeby nie było, że tylko marudzę - trochę kolorków ode mnie, dla Was Kochani:





Pozdrawiam cieplutko

Barbara





wtorek, 8 listopada 2016

Jesiennie.... nostalgicznie..... smutno??

"Nic nie mam, 
zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem,
nawet nie wiem,
jak tam sprawy za lasem,
(...)
Rzeczywiście tak jak księżyc,
ludzie znają mnie tylko z jednej,
jesiennej strony..


Bardzo kocham Jesień i jej kolory, jesienną zadumę, ciepełko pod moim ulubionym kocykiem, szydełko i krzyżyki, ciepłą herbatę...
Czasem jednak trochę przygniata jej gorsza strona,... krótki dzień, mało słońca, daleko do ...., nostalgia... 
Jeżeli do tego przychodzi nadmiar pracy, bóle pleców nie wiadomo skąd i po co, podwyższone ciśnienie... 

Nie zdążyłam nacieszyć się Złotą Polską Jesienią - trochę jej za mało... czas pędzi za szybko, a my na siłę próbujemy za nim nadążyć... Czy na pewno jest to konieczne? Może pora zwolnić, wysiąść z tego pendolino, póki się jeszcze nie wykoleił???

A jak jest u Was? Jak sobie radzicie??

...........

W nastroju jesiennym imieninowo dla Violi:






Tak poczyniłam... mam nadzieję, że niespodzianka się udała :)





Dobrych chwil Kochani!!


Barbara