poniedziałek, 5 września 2016

Odkrywam.... "Niepokorne"

Witajcie, dzisiaj odmiennie, bo książkowo....
Cykl "Niepokorne" Pan Agnieszki Wojdowicz, urzekł mnie jak wiele czytelniczek przede mną ....


Wstyd się przyznać, ale nie czytałam wiele na temat tamtych czasów w naszym kraju. Czasy zaborów, początki emancypacji, walka o prawa kobiet...

Tym chętniej przeczytałam cykl pani Agnieszki, która świetnie przedstawiła trzy odmienne a jakże ciekawe kobiety. Czytałam, czytałam, czytałam....

Choć w pierwszej z nich "Elizie" na początku trochę się pogubiłam, wystarczyło nieco się skupić i wszystko było przejrzyste.

W każdej z bohaterek znalazłam kawałek siebie - moje wahania, troski i radości - to chyba w nas, kobietach nie zmienia się od wieków.
Z jednej strony chcemy być silne i niezależne, z drugiej - wątłe i potrzebujące męskiego ramienia. Kto nas zrozumie?
Każda bohaterka inna, każda ciekawa i intrygująca.
Od początku polubiłam wszystkie, choć największą słabość mam chyba jednak do Judyty...

Dzięki lekturze książek Pani Agnieszki poszerzyłam nieco swoją wiedzę na temat tamtych czasów. Poszperałam w necie na temat tamtych czasów i okoliczności, w jakich przyszło żyć bohaterkom.

Pięknie się czytało. 
Niezmiernie polecam i czekam na kolejne pozycje tej Autorki...



Pozdrawiam Was serdecznie
Barbara


9 komentarzy:

  1. Też mi się podobał ten cykl - choć nie czytałam jeszcze "Judyty", czekam, aż nasza biblioteka zakupi ten tom.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Chronologicznie " Judyta" jest trzecia.:)

      Usuń
    2. Dokładnie tak Basiu ... lepiej zacząć od Elizy :)

      Usuń
  3. Bardzo mi miło! Cieszę się, że książki przypadły Pani do serca i gorąco pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja muszę przyznać szczerze, że jeszcze nie czytałam żadnej książki Agnieszki Wojdowicz i koniecznie muszę ten stan rzeczy zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie, muszę sobie zapisać kolejne pozycje do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń