czwartek, 15 września 2016

KOŁDERKOWY MONSTER TRUCK

Witajcie Kochani. Życie pędzi a ja za nim.... tylko po co? 
Zastanawiam się nad tym coraz częściej (chyba się starzeję, czy cuś??) i wcale nie jest to dla mnie oczywiste...

Gonimy ciągle za kimś, za czymś.... tymczasem najlepsze można w tym biegu przeoczyć. 
Już nie tylko uciekają minuty i godziny, ale i pory roku jakoś szybciej następują po sobie... 
i choć bardzo kocham jesień wcale mi to nie odpowiada. 
Tyle miało być wakacyjnych spotkań i odpoczynku, tymczasem jeszcze dobrze nie rozpakowałam tornistra mojego młodszego synka a on już go znowu ma na plecach.... uffff....

Ludzie mniej mnie już irytują, powoli, po pierwszym szoku od "przejrzenia", którego doświadczyłam nota bene po czterdziestce (pisałam trochę o tym tu: https://odkrywamnanowo.blogspot.com/2015/08/na-pasko-i-krzyzykowo.html) powoli zaczynam dorastać, akceptować, że tak po prostu jest.... Ludzie mają swoje życie i już...

Nie szukam już na siłę, staram się nie oczekiwać - co ma być to będzie.... 

Mam ogromną potrzebę realizowania moich pasji. Dlatego też ostatnie tygodnie wręcz obsesyjnie krzyżykuję i szydełkuję. 
Oczywiście w miarę moich czasowych możliwości.... żadna chwila nie jest zmarnowana. I tak na przykład - wstaję wcześniej żeby haftować w dobrym świetle, szydełkuję oczekując na Młodszego w trakcie jego zajęć na basenie, zabieram robótki do przychodni, gdzie zawsze trzeba czekać... no i oczywiście wieczorne siedzenie przed tv tylko z zajętymi rękami....

Paradoksalnie tak mam, że gdy ręce zajęte, czasami aż do bólu, to głowa się resetuje.... 

...............
Przepraszam, trochę mnie poniosło, ale czasami "człowiek musi..."
No i pięknie się rozpisałam, tylko gdzie tu Monster truck z tytułu?

Już przedstawiam - mój czwarty kołderkowy kwadracik







razem z nim wysłałam 5, 6 i 7 - moje główki Sary Kay - na pewno się nie zmarnują :)




Tymczasem powstaje kolejny kwadracik kołderkowy (8) i jeszcze jeden hafcik - ale ciii.... to niespodzianka :)




Pozdrawiam cieplutko i pięknej jesieni Wam życzę !!!

Barbara

34 komentarze:

  1. Basienko ja mam tak samo! Kiedys walczylam za wszelka cene, zeby np wszyscy usiedli do wspolnego stolu podczas swiat. Godzilam niepogodzonych, dostosowywalam sie do innych i naginalam za pieciu. A potem mi przeszlo! Komu zalezy to bedzie, kto chce to pamieta, kto ma ochote odwiedzi. Jest o wiele, wiele lepiej. Chyba nie o wiek tu chodzi, tylko o dojrzalosc do pewnych decyzji :)
    Monster swietny, juz Ci pisalam a propo mojego synka. A dziewczynki tez super :) Kolderkowa cioteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu - w pełni się z Tobą zgadzam, tylko u mnie to przyszło później :))

      Usuń
  2. Basiu jakże prawdziwy wywód o biegnącym nieubłaganie czasie. Odczuwam to tak dotkliwie, że już wiem że na pewno w swoim zyciu nie wyhaftuję tego wszystkiego co bym chciała...no trudno...ważne że haftujemy, że robótkujemy że wykorzystujemy te sprawne palce którymi nas Ktoś obdarzył :) Piękne tworzysz hafty ...ale tych monsterów to moim dzieciom nie okazuje bo też by chciały ;) Pozdrawiam i życzę Ci fajnej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paradoksalnie taki Monster Truck spodobałby się mojej Zośce ;)
    Co do dygresji...
    Pamiętam jako dzieciak soboty i niedziele u mojej Babci. dom tętnił życiem. Przychodziły Jej siostry. W sobotę wspólnie coś robiły w sadzie, w ogrodzie, w polu...Babcia miała zawsze obiad zrobiony tak, że nieważne czy 5-czy 10 osób było to talerz zupy był dla kaźdego. No i ciacho...do kawki zawsze było! Nie były potrzebne telefony, facebooki etc. żeby się SPECJALNIE umówić. To wszystko było tak naturalne! Odwiedzało się drugą osobę po to by z Nią pobyć. Wspólnie.
    Ps. Basiu...chyba wcale tak daleko do mnie nie masz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam bardzo podobne wspomnienia Justynko, do tego jeszcze pootwierane bramy, domy i garaże - sąsiad coś potrzebował, to wołał z podwórka "biorę to i to, za godzinę przyniosę!" - i przynosił.... liczyli się ludzie...
      ps. 120 km? powiadasz? ok - trzeba coś wykombinować :)

      Usuń
    2. :)
      Dokładnie. A teraz zmienili się ludzie i ich "oczekiwania".
      U mnie odm otwarty ;) a jeśli brama zamknięta to tylko dlatego, że świnki po całym podwórzu biegają ;)...
      ps. tak 120 km :) myśl :) Od wtorku jestem dostępna ;) zapraszam!

      Usuń
  4. Pędzi, pędzi jak zwariowany... Czasem po prostu trzeba się wygadać :)
    Hafty świetne! Na pewno będą miały wzięcie :)
    Buziaki przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu.. tak to jest - nie tylko gaduły potrzebują się wygadać, myślę nawet, że więcej mają do powiedzenia "Milczki" - prawda??

      Usuń
  5. Z naukowego punktu widzenia czas leci szybciej bo im jesteśmy starsi tym większa proporcja między naszym życiem a wakacjami na przykład... Ale czy chciałaś to wiedzieć? Świetnie, że odpuściłaś i skupiłaś się na tym co uwielbiasz. Ściskam Cię gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się Marysiu ... dziękuję i ja serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Sama lepiej bym tego nie napisala .... niestety jestem jeszcze na etapie godzenia sie z rzeczywistością.... Piękne obrazki piekny cel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, grunt że jesteś w trakcie, powoli do przodu... dziękuję i wytrwałości życzę :)

      Usuń
  7. Cudne obrazki powstały na kołderki:) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne prace. Mnie ostatnio też ludzie krzywdzą nadmiernie i wtedy uciekam do " malarni" i maluję i przenoszę się do spokojnego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba wtedy powstają najpiękniejsze prace Basiu, co? coś w tym jest...

      Usuń
  9. Piękne kwadraciki zrobiłaś. Uszczęśliwią niejedno dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Poczytałam o tym ucekającym czasie i i znikających niekiedy ludziach i pomyślałam, skąd ja to znam... Cały czas uczę się tolerancji, wyrozumiałości i większej zgodliwości (nie wiem, czy jest takie słowo) i jest lepiej.
    Twoje hafciki na kołderki są wspaniałe. Moje gratulacje.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepięknie :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Przy okazji zapraszam do mnie, własnie trwa konkurs z okazji 5 urodzin bloga :) Myślę,że nagrody Ci się spodobają :)

      Usuń
  12. Witam pani Basiu mam na imię Joanna i prowadzę bloga moje małe pasję widzę że lubisz pomagać chorym dzieciom dlatego zapraszam cię do przyłączenia do mojej akcji dla chorej Amelki może wyślesz jakieś swoje prace na aukcję dla chorej Amelki którą ja organizuję jak byś się zdecydowała to super możesz jeszcze napisać na swoim blogu o tej aukcji dla chorej Amelki byłabym ci za to ogromnie wdzięczna a oto link z aukcją dla chorej Amelki jak się zdecydujesz to napisz komentarz i zostaw swój e-meil żebym mogła ci wysłać szczegóły tej akcji pozdrawiam Joanna http://handmadebyjo2013.blogspot.com/2016/07/post-nr-100-i-apel-o-pomoc-dla-amelki.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety czasy się zmieniają. Jesteśmy starsi, nie nadążamy za tym co obecne, inne wychowanie, inne wartości. Kiedyś rodzina była blisko, znałam wszystkich wujków i ciotki. Teraz nie znam swojego ciotecznego rodzeństwa. Basiu hafciki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczne te kołderkowe hafciki Basiu, z tekstem zgadzam się całkowicie :), niestety ten pęd jest straszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy to wiemy niestety i nie możemy nic z tym zrobić ?!..., dziękuję Violu :)

      Usuń
  15. Piękne hafty i wielkie auto, i te słodkie buzinki - ucieszą dzieciaki :)

    Czas pędzi, zawsze pędził, szczególnego dostaje przyspieszenia, gdy lat nam przybywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak.... życie ... dziękuję Violu

      Usuń
    2. No tak.... życie ... dziękuję Violu

      Usuń
  16. A no właśnie...czas pędzi, my pędzimy. Wiadomo za czym. Kuleją za to inne sprawy. Dlatego cieszmy się tymi maluczkimi sprawkami naszymi :) I....dziergajmy ile się da :D Bużki ogromne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, uśmiechu nigdy za wiele Aguś :) buziaki :)

      Usuń