poniedziałek, 23 maja 2016

Pam, pa, pa - Aniołki dwa :)

Wiosna nareszcie się rozpędziła - słoneczko, ciepełko, truskawki ... lubię to!!

A u mnie tym razem aniołkowo - powstały dwa. Każdy inny, bo każdy na inną okazję.

Pierwszy powstał w błyskawicznym tempie - miałam cztery dni, żeby go zrobić, oprawić
i wysłać do Wrocławia - udało się i ostatniej niedzieli dotarł do rąk Martusi:




Moje pierwsze krzyżyki monochromatyczne i pierwsze na lnie - na początku myślałam, że porywam się z motyką na słońce, ale z każdym kolejnym krzyżykiem moja miłość do lnu rosła - efekt, jak dla mnie super:







Drugi Aniołek na Kołderkę za jeden uśmiech - dzisiaj wysyłany :)






I tego również bardzo przyjemnie się wyszywało - mam nadzieję, że się spodoba :)


...
Dobrych chwil Wam życzę 
i dobrego dłuuuugiego weekendu 
- to już drugi w tym miesiącu :)

Barbara

ps. A może Ktoś ma ochotę na retro podróż? Zapraszam na wpis na moim drugim blogu : http://naszecamperowanie.blogspot.com/2016/05/retro-podroz-w-czasie.html


12 komentarzy:

  1. Oba śliczne, ale ten monochromatyczny wyjątkowo piękny.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne sa oba, pięknie wykonane, gratuluje i pozdrawiam cieplutko, aaaaaa truskawki tez lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne aniołeczki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie monochromatyczne wzory są bardzo eteryczne i eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne obydwa! Tempo masz zabójcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe prace a Aniołek na lnie - wszystko wspaniale dopasowane i pięknie oprawione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. aniołki trzy i to jakie Anioły. Len? Basia.... podziwiam, ja wciąż mam obawy przez wzrok....

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cudowne aniołki, ten na lnie rewelacja :), uwielbiam takie delikatne hafciki na lnie jednym kolorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba świetne, chociaż mój faworyt, to ten na lnie - wyszedł rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń