niedziela, 15 maja 2016

Metryczka i obrazek dla mamy

Witajcie:)

Czasu za mało na wszystko - jak zwykle, więc trochę się obawiałam czy zdążę. Na szczęście - udało się. 
Trochę niefortunnie wybrałam kolor kanwy -na początku słabo były widoczne te jasne odcienie i źle się je wyszywało. Później jednak przywykłam i było ok. Nawet kanwa była na tyle fajniutka, że o dziwo całość bez lupki wyszywałam;-))

Oprawiałam sama - znalazłam na allegro producenta ramek - sosnowe, surowe, na wymiar
i w dobrej cenie - na razie wystarczą - maluję jak chcę i mam ;)

Tak czy siak zdążyłam na czas - metryczka uprana, oprawiona - ramka pomalowana... Dzisiaj Maleństwo ma swoje pierwsze święto - Chrzest Św.

Przed oprawieniem:



i już w ramce:


Zdjęcia słabo wyszły - po pierwsze znowu telefonem, 
a po drugie ramka z szybką, więc wiadomo.


A jutro urodziny mojej Mamci, więc szybciutko moje kwiatki na lnie znalazły domek:


To pierwsze moje oprawione "dzieła" ;-) i szczerze powiem, że mam dylemat - z szybką, czy bez???

Nie wiem. Każda pewnie ma swoje przemyślenia i doświadczenia. Czytałam na innych blogach i faktycznie, jak zawsze są za i przeciw... 
Na razie mam szybki - zawsze mogę to zmienić.

Tymczasem przede mną jeszcze jedno zobowiązanie krzyżykowe i może wreszcie poważnie zabiorę się za moje zielnikowe maliny - bardzo bym chciała :).

Pozdrawiam Was serdecznie i dobrych chwil życzę :)!

Barbara


27 komentarzy:

  1. Piękna pamiątka :), dla swojego chrześniaka wybrałam identyczną -tak bardzo urzekł mnie wzór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się Gosiu - wzór śliczny :)

      Usuń
  2. Rozczulający obrazek:) wspaniała pamiątka.
    Prezent dla mamusi uroczy. Mnie się podoba opcja z ramką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna pamiątka, elegancka i romantyczna! Gratuluję talentu i zdalnych łapek 😊 pozdrawiam serdecznie i życzę samych twórczych pomysłów 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna pamiątka.pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi się podobają te metryczki a Twoja wyszła pięknie a obrazek dla mamy wspaniały i bardzo delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie cudowności. Pięknie to wyszło. a obrazek dla mamy - idealny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Metryka bardzo mi się podoba.
    A co do lnu.... Chciałabym coś wyszyc ale się boję ;) ślicznie oprawione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez się bałam, a teraz z każdą postawioną nitką coraz bardziej mnie wciąga :) spróbuj koniecznie :)

      Usuń
  8. Piękne prace :) Te kwiaty dla mamy są cudne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Metryczka i kwiatki - rozkoszne!:) A namiar na producenta ramek bardzo by się przydał.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Justynko - namiar przekazałam na fb :)

      Usuń
  10. PIĘKNE. Zwłaszcza te kwiaty na lnie. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Basia, ja zawsze z szybką. Sam hft się nie kurzy, a szybę i ramę zawsze można przetrzeć. No i zauważyłam, że osoby, które same nie wyszywaja zawsze dotykają haftu rękami, tzn wodza po nim placami. Szyba ratuje przed zabrudzeniem.

    OdpowiedzUsuń