wtorek, 31 maja 2016

Szydełkowe podziękowanie i próbki :)

Witajcie Kochani!

Czas pędzi! Wiosna, wiosna ! 

Jak skończyłam Aniołki, tak ni jak nie mogę zabrać się za haftowanie - czary czy co???

Dzisiaj więc szydełkowo - malutka serwetka w podziękowaniu dla pewnej, wspaniałej Pani pedagog z naszej rybnickiej poradni - za super zajęcia z biofeedback-u, z nadzieją na kolejne po wakacjach ;-)



Mój pierwszy "filet" - co Wy na to??


A tu bardzo ciekawy wzór - wg gazetki na narzutę, ale moim zdaniem do wszechstronnego wykorzystania:



Schemacik? Proszę bardzo:


Do następnego :)

Barbara


poniedziałek, 23 maja 2016

Pam, pa, pa - Aniołki dwa :)

Wiosna nareszcie się rozpędziła - słoneczko, ciepełko, truskawki ... lubię to!!

A u mnie tym razem aniołkowo - powstały dwa. Każdy inny, bo każdy na inną okazję.

Pierwszy powstał w błyskawicznym tempie - miałam cztery dni, żeby go zrobić, oprawić
i wysłać do Wrocławia - udało się i ostatniej niedzieli dotarł do rąk Martusi:




Moje pierwsze krzyżyki monochromatyczne i pierwsze na lnie - na początku myślałam, że porywam się z motyką na słońce, ale z każdym kolejnym krzyżykiem moja miłość do lnu rosła - efekt, jak dla mnie super:







Drugi Aniołek na Kołderkę za jeden uśmiech - dzisiaj wysyłany :)






I tego również bardzo przyjemnie się wyszywało - mam nadzieję, że się spodoba :)


...
Dobrych chwil Wam życzę 
i dobrego dłuuuugiego weekendu 
- to już drugi w tym miesiącu :)

Barbara

ps. A może Ktoś ma ochotę na retro podróż? Zapraszam na wpis na moim drugim blogu : http://naszecamperowanie.blogspot.com/2016/05/retro-podroz-w-czasie.html


niedziela, 15 maja 2016

Metryczka i obrazek dla mamy

Witajcie:)

Czasu za mało na wszystko - jak zwykle, więc trochę się obawiałam czy zdążę. Na szczęście - udało się. 
Trochę niefortunnie wybrałam kolor kanwy -na początku słabo były widoczne te jasne odcienie i źle się je wyszywało. Później jednak przywykłam i było ok. Nawet kanwa była na tyle fajniutka, że o dziwo całość bez lupki wyszywałam;-))

Oprawiałam sama - znalazłam na allegro producenta ramek - sosnowe, surowe, na wymiar
i w dobrej cenie - na razie wystarczą - maluję jak chcę i mam ;)

Tak czy siak zdążyłam na czas - metryczka uprana, oprawiona - ramka pomalowana... Dzisiaj Maleństwo ma swoje pierwsze święto - Chrzest Św.

Przed oprawieniem:



i już w ramce:


Zdjęcia słabo wyszły - po pierwsze znowu telefonem, 
a po drugie ramka z szybką, więc wiadomo.


A jutro urodziny mojej Mamci, więc szybciutko moje kwiatki na lnie znalazły domek:


To pierwsze moje oprawione "dzieła" ;-) i szczerze powiem, że mam dylemat - z szybką, czy bez???

Nie wiem. Każda pewnie ma swoje przemyślenia i doświadczenia. Czytałam na innych blogach i faktycznie, jak zawsze są za i przeciw... 
Na razie mam szybki - zawsze mogę to zmienić.

Tymczasem przede mną jeszcze jedno zobowiązanie krzyżykowe i może wreszcie poważnie zabiorę się za moje zielnikowe maliny - bardzo bym chciała :).

Pozdrawiam Was serdecznie i dobrych chwil życzę :)!

Barbara


piątek, 6 maja 2016

Majówkowe makro (i nie tylko) Małej Fatry słowackiej

Witajcie Ludziska Moje:)


Robótkowo u mnie nic nie skończone - dzieje się, ale powoli, więc dzisiaj trochę zdjęć z weekendu na Słowacji - Mała Fatra :)



















Tu tylko makro - pełna relacja na moim drugim blogu - uwaga mnóstwo zdjęć!! ;0




Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze 
i pozdrawiam słonecznie !


..