wtorek, 27 grudnia 2016

Śnieżna sukienka zamiast śniegu???

Święta i po świętach.... jak zawsze wszystko co piękne szybko się kończy.... Może chociaż w naszych sercach zostanie na dłużej moc Bożego Narodzenia? Może nie we wszystkich, ale jak chociaż w kilku to już coś! 
Jeszcze przed wigilią mieliśmy, choć króciutko taki poranek:




A podczas naszej wieczerzy wigilijnej padał śnieg! uwierzycie? Tylko podczas kolacji, później zniknął.... ale magia pozostała....
....

No i trudno, że nie ma śniegu, mamy za to śnieżną sukienkę szydełkową dla Małej Julci:







A na modelce pezentuje się tak:





Młoda Dama krótko po Nowym Roku kończy roczek, więc kreacja w pełni uzasadniona. A Stara Ciotka szczęśliwa, że mogła coś dla Damy zrobić.


Ślicznemu we wszystkim ślicznie, prawda?




Pozdrawiam Was kochani i dobrego końca roku!!!

Barbara

sobota, 17 grudnia 2016

Chabrowy komplecik na zimne dni

Praca wszędzie wre. 
W domu, w biurze, w szkole.... wszyscy zapracowani. 
Święta tuż, tuż.... Radosny czas oczekiwania ?! Hmmm.....
Mam nadzieję choć trochę zwolnić, tymczasem pędzę z zaległościami.

Dzisiaj szydełkowy komplecik wykonany dla Młodej Damy w pięknym chabrowym kolorku - czapka i kołnierz/komin - według życzenia mamy :)

Najpierw powstał komin, 




sznureczek wychodzący z kwiatka dla regulacji - przecież Maluchy nie lubią ciasnych szalików !:)

Włóczka się prawie nie zużywała, a że szkoda było odłożyć powstała czapka do kompletu - też z małą regulacją!



A tak w całości prezentuje się na Modelce 


- urocza, prawda??


Niedługo wracam 
- tymczasem 
- wszystkiego naj dla Was!!!

Barbara



poniedziałek, 5 grudnia 2016

Moje prezenty urodzinowo-imieninowe :)

Kreatywna Jacewiczówka - blog: 329. Między nami Hafciarkami (26) - spotkanie z Basią ...:     Witajcie! Dziś zapraszam Was serdecznie na 26 spotkanie z cyklu "Między nami Hafciarkami". Tym razem moim Gościem jest...


dziękuję Aniu raz jeszcze :)


.... niektórzy byli i czytali :) kto ciekawy zapraszam, a Ani dziękuję bardzo !


.............



A poza tym zobaczcie co dostałam od Madzi - kolejny raz jej Złote Ręce wyczarowały cudeńka, z tą różnicą, że te - są tylko moje!!!!

piękna karteczka oczywiście - dla "Smakosza" - kto czytał wywiad, ten wie ;-)


I piękny, personalizowany brulion na mojej duszy zapiski:





Poza tym pięknie zrealizowane zamówienie opakowań, na czekoladowe upominki naszej firmy:




Na koniec coś z mojego wykonania - jest już pierwszy rękawek :



A moi Panowie na zimę też mają swoje rękodzieło ...





Dobrych chwil

Barbara
...






czwartek, 1 grudnia 2016

Się dzieje... jak i u Was :)

Zasypało. 
Na amen. 



Zima przyszła niespodziewanie i jak zawsze zaskoczyła drogowców :D

My się zimy nie boimy i na przekór jej tworzymy!!!
U mnie jak i u Was - czasu za mało roboty za dużo 
i jeszcze tyyyyyle do zrobienia...

Ale się dzieje :

- kompleciki dla skrzatów choinkowych



- sukienki dla aniołków


- sukienka dla Królewny


- a tu moje gwiazdeczki na pięknych karteczkach Madzi



I jeszcze pełne pudełko pozaczynanych cudeniek 
- byle do świąt!!


Pozdrawiam Was serdecznie i bajkowo



Barbara




sobota, 19 listopada 2016

Szybko, szybciej...

Nie szkodzi, że pomądrowałam o pędzącym czasie.... o pendolino i w ogóle...
My sobie, życie sobie... popędziło jeszcze szybciej...
I z wszystkim zdążę. Zdążę, bo muszę...
System ISO w pracy, kiermasz w szkole u Młodszego, urodziny moje i "18" syna, Mikołaj... tylko ogarnąć jakiś dobry plan... superowo....
Ale mimo wszystko nie odpuszczam, działam....

szydełkowo:



krzyżykowo:




czy zdążę coś z tym zrobić? - muszę!!!
Przecież kolejne twórcze plany kotłują się w mojej głowie! 

Nie ma opcji -  jakoś muszę naciągnąć dobę, albo się sklonować. Najlepiej jedno i drugie, a co!

A macie jakiś dobry sposób na nadmiar pracy i obowiązków?? Ja będę próbować!
Na pewno w kwestii kiermaszu i obowiązków zawodowych, a zresztą też dam radę :))

I żeby nie było, że tylko marudzę - trochę kolorków ode mnie, dla Was Kochani:





Pozdrawiam cieplutko

Barbara





wtorek, 8 listopada 2016

Jesiennie.... nostalgicznie..... smutno??

"Nic nie mam, 
zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem,
nawet nie wiem,
jak tam sprawy za lasem,
(...)
Rzeczywiście tak jak księżyc,
ludzie znają mnie tylko z jednej,
jesiennej strony..


Bardzo kocham Jesień i jej kolory, jesienną zadumę, ciepełko pod moim ulubionym kocykiem, szydełko i krzyżyki, ciepłą herbatę...
Czasem jednak trochę przygniata jej gorsza strona,... krótki dzień, mało słońca, daleko do ...., nostalgia... 
Jeżeli do tego przychodzi nadmiar pracy, bóle pleców nie wiadomo skąd i po co, podwyższone ciśnienie... 

Nie zdążyłam nacieszyć się Złotą Polską Jesienią - trochę jej za mało... czas pędzi za szybko, a my na siłę próbujemy za nim nadążyć... Czy na pewno jest to konieczne? Może pora zwolnić, wysiąść z tego pendolino, póki się jeszcze nie wykoleił???

A jak jest u Was? Jak sobie radzicie??

...........

W nastroju jesiennym imieninowo dla Violi:






Tak poczyniłam... mam nadzieję, że niespodzianka się udała :)





Dobrych chwil Kochani!!


Barbara



czwartek, 20 października 2016

Pamiątka ślubna i kropeczki

Witajcie Kochani,
stanowczo za duża przerwa jak dla mnie.
Oczywiście cały czas robótkuję, jak głupia ;-), ale tak się działo, że z ostatnim moim krzyżykowym dziełem musiałam się wstrzymać. 
Do ostatniej niedzieli.
Otóż 16 października 1971 roku moi rodzice wzięli Ślub :)
Była więc w rocznicę piękna msza, cała rodzina, wyżerka i tańce hulanki swawole.
Wymarzyłam sobie zapakować pięknie mój prezent i w tym pomogła mi nieoceniona Madzia - tak nasza kolejna prywanta wymianka nabrała realnych kształtów.

Jej zdolne łapki wykonały również karteczkę, którą podziwialiście u niej na blogu (tutaj),



ja w zamian miałam dla niej niebieski komplecik z tego posta.

A zawartość pudełka prezentuje się tak:





Szacowni jubilaci zachwyceni karteczką, obrazkiem i opakowaniem - czego chcieć więcej?

Zdrowia, zdrowia, zdrowia Kochani!!!

..................

Jako, ze święta tuż tuż, zintensyfikować trzeba też działania w tym zakresie.
Dla mnie wypad do Pasmanterii internetowej Haftix, jest najlepszym rozwiązaniem moich braków. 
Nabyłam ostatnio kanwę rozpuszczalną - czas się zmierzyć z innymi tkaninami.
Moją słabością są kropeczki, więc te na lnie musiałam mieć.
Będzie się działo :)

Troszkę już mam...



Pozdrawiam serdecznie
Słońca Wam i sobie życzę !!

Barbara