sobota, 14 marca 2015

Przerobione...

Jak w tytule, przerobiłam to:


na to:


z przodu
i z tyłu


Taki ocieplacz do biura - całkiem się sprawdza :-)

Tymczasem wiosna tuż, tuż... cieszy to i przeraża - tyyyyyyle roboty czeka w domu i w ogródku :)
Gorzej, że jeden taki lokator w czarnym, aksamitnym futerku, wprowadził się jesienią na nasz ogródek bez pozwolenia i nie chce nas opuścić - tak mu dobrze :). Gonimy, prosimy, przeganiamy... nic - ciągle, niezmiennie, niezmordowanie każdego dnia powstają kolejne kopce....
Może macie jakiś sposób na takiego gościa??

....

Co do mojego ufoka to na pewno nie będę go na nic przerabiać - skończę ten sweterko-płaszczyk i odłożę... poczeka na okazję i właściwą osobę :))

Pozdrawiam Was prawie wiosennie Kochani!

11 komentarzy:

  1. Ale śliczne...no ale brzuszka tu mieć nie wolno:-(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ wolno Basiu ... (ja mam wciągnięty nieco , ho....hi...)

      Usuń
  2. Fajna przeróbka :) A na kreta niestety sposobów nie znam ,wszystkie jakie stosowałam okazały się nieskuteczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Ewuś,..... kurde z tym kretem tez tak mam....

      Usuń
  3. Hola Barbara, me encanta esta prenda que has hecho, saludos, Berta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie możliwa jesteś! To wdzianko jest extra!

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonała przeróbka :-) Teraz masz piękną i praktyczną narzutkę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  6. pomysłowe:):)
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń