wtorek, 3 marca 2015

Kołnierzyk

Pewnego wieczoru tak po prostu ręce wyczarowały kołnierzyk. 
Miało być według schematu z neta, 
ale jak to zwykle u mnie - pełna swoboda interpretacji... 
i wyszedł trochę mały.
Już myślałam, że trzeba będzie przebrać Młodszego (hi...hi...) 
- o zgrozo!!

Na szczęście rozum wrócił 
i ze zwykłej, szarej sukienki wyszło co takiego:


 Zrobione z bambusowe włóczki - miękkie i nie trzeba prasować :-)))
...........

Po szusowaniu przyszedł czas na wiosnę


tymczasem w marcu jak w garncu 
- dzisiejszy poranek był bielusieńki :))

Pozdrawiam Was baaardzo :))

12 komentarzy:

  1. Basiu fantastyczny ten kołnierzyk!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kołnierzyk i masz rację Basiu, taka mała drobnostka a potrafi zmienić całą kreację :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo szykowny kołnierzyk. Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelka Basiu, super wyszedł, uratowany na pewno teraz będzie dobrze służył hihi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kołnierzyk śliczny i niebagatelny, chociaż nie mam pojęcia kto je jeszcze nosi. Pozdrawiam cieplitko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kołnierzyk :-) Doskonale pasuje do sukienki - miałaś rewelacyjny pomysł :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi sie podoba jest taki niekonwencjonalny bym powiedziała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kołnierzyk piękny ☺
    pozdrawiam cieplutko ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny kołnierzyk Basiu, lubię takie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne kolorki...MOJE takie !!! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń