czwartek, 5 marca 2015

Co z tym ufokiem zrobić...

Sama nie wiem...

Kolejne african flowersy zrobione jeszcze w ubiegłym roku, z założeniem, że na sweterek, albo płaszczyk. 
Zestaw kolorystyczny bardzo dziewczęcy, a u mnie jak wiadomo same chłopaki w rodzinie :))



Jak sami widzicie jeszcze nie do końca pozszywany, ale już na finiszu.
Tak "wisi" na siedmiolatkowym "grzbiecie", więc chyba tak bardziej na rozmiar raczej nastolatkowy albo szczuplutką osóbkę.


No i co tu z tym zrobić???? Myślę nad tym i myślę .... 


12 komentarzy:

  1. Basiu myślenie ma przyszłość a na siedmiolatku całkiem całkiem to wygląda, ależ musi być ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj te ufoki, same problemy z nimi najpierw męczą długo a potem dalej męczą ;)
    Ślicznie wyszło, z pewnością coś wymyślisz ale siedmiolatka nie zmuszaj do noszenia swojego ufoka ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami tak jest, że coś nam w głowie zaświta, ale jednak nie spełnia oczekiwań i później leży odłogiem. Może wykombinuj z tego swetra jakiś pled, co?
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam się na tym, ale mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Twoje african flowersy :) hihi
    Cudny by z takich kwiatów wyszedł wiosenny komplet-beret, szal, torba-taka dużaaaaa...
    Znam dziewczyny co są drobniutkie jak nastki ;) i taki "płaszczyk" też by pięknie na nich leżał :)
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ty się w to nie wciśniesz? Ładnie by Co było i ciepło w domciu w kapciach przy szydełku...

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetną wybrałaś kolorystykę, ale ja bardziej widziałabym z tego ponczo, do grubych leginsów :) Kiedyś pięcioletniemu synowi przymierzyłam sukienkę dla jego kuzynki, teraz syn ma dwadzieścia dwa lata i nadal nie może mi tego zapomnieć, hi hi :))))
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ostatnio,że sa modne takie duże trapezowe płaszcze-nietoperze, chyba w przedost.burdzie cos było nawet, więc może cos odpatrzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne:) może by wypchać, dorobić głowę i będzie taka duża maskotka?:))) hi, hi
    A tak poważnie to ja bym proponowała na siebie zakładać w chłodniejsze wieczory, tak zamiast owijania w koc, bo naprawdę żal by było to przerabiać. Choć jeśli na Ciebie jest za małe to może kocyk z tego zrobić? Torba też fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Baśka jak to co...... Ty nie masz pomysłów? Kochana niech leży dalej, a sama zobaczysz, jak szybko okaże się, że jest potrzebny już i teraz na COŚ.

    OdpowiedzUsuń
  11. No kawał pięknej roboty! Musisz spożytkować to jakoś :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń