niedziela, 2 listopada 2014

Pienińska Sokolnica zdobyta!

Czas leci nieubłaganie, u mnie zmiany ... po ponad dwudziestu latach zmieniam otoczenie zawodowe - całkowicie... jako że końcówka zawsze jest pełna rozmaitych emocji, więc i na tworzenie sił trochę brak... 
......
A winna Wam jestem Kochani jeszcze relacje z drugiego dnia ostatniego wyjazdowego weekendu.
W niedzielę 12, po wizycie na Przełomie Białki wybraliśmy się do Szczawnicy zdobywać szczyt:-).
Pogoda tak jak i pierwszego dnia była cudna, droga na szczyt trudna, ale zobaczcie sami jaka piękna:




A na szczycie czekała na nas słynna sosna i piękne widoki na przełom Dunajca i Pieniny




Charakter pracy nie pozwolił nam w tym roku na wyjazd urlopowy, stąd te pojedyncze wypady. Może tylko namiastka urlopu, ale za to możemy choć trochę spędzić czasu razem w pięknych okolicznościach przyrody ;-))

Pozdrawiamy!!! ;-))

11 komentarzy:

  1. Ja też chcę, ale już za późno na te piękne widoki! Cudne!!!! Wspaniała wyprawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała relacja i przepiękne zdjęcia. Czasem tak jest, że nie ma czasu na długi urlop, ale takie małe wypady też mają swój urok. Może się znudzić siedzenie w jednym miejscu dwa tygodnie, a tak to co rusz gdzie indziej. Ciekawi mnie co tam się dzieje u Ciebie w pracy, bo to wielka zmiana. Ściskam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie, jak ja lubię tamte rejony

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością oglądałam te zdjęcia, bo tam byliśmy! I prosto z Sokolnicy poszliśmy zdobywać Trzy Korony. Sama nie mogę uwierzyć, że udało się to wszystko jednego dnia.:)) Gratuluję cudownego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne widoki! Jak ja tęsnię za tym :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia,piękne widoki! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne kolory, widoki, zdjęcia, satysfakcja Wasza! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudaśne widoki :)
    Ciociu wielki :* :* :* :*
    Twoja Natalia
    http://natalka1998pomoc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tam myślę, że na tych spontanicznych, krótkich wyjazdach, to się o niebo lepiej bawiliscie niż na jakimś wypasionym urlopie ;)

    OdpowiedzUsuń