sobota, 27 września 2014

Szydełkowa i ciepła...

...  i wrzosowa...
(taki był zamiar, ale czy nie za bardzo różowa?...)...
Zimno coraz zimniej, więc szybciutko powstała wrzosowa, ciepła spódniczka



...........
Trochę jeszcze szydełkuję, 
no i nareszcie udało mi się zacząć kolejne Nimue:

......
A poza tym u mnie jakiś żarłok ciągle zżera mi czas wolny... Coraz go mniej... a tyle planów...
I zmiany się szykują,  i jesień przyszła ...:)

Cieszę się , że nadal jesteście ze mną i dziękuję za każde miłe słowo, które zostawiacie :))

Pozdrawiam Was słonecznie Kochani!!

27 komentarzy:

  1. Ależ gdzie tam! W sam raz różowa i śliczna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mnie uspokoiłaś Madziu :-) dzięki!

      Usuń
  2. Spódnica jest bardzo fajna i wcale nie jest zbyt różowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat lubię róż, więc dla mnie jest w sam raz.
    Zastanawiam się jakiż to obrazek zaczęłaś. Będę obserwować cierpliwie.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Olu ! a to druga elficzka - Papillon EF ;-)

      Usuń
  4. Piękna spódnica i kolory przepiękne. A co to za wzór powstaje?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Justynko - a to Papillon EF ;-)))) tak do mojej poprzedniej elficzki do towarzystwa ;-))

      Usuń
  5. fajna spódniczka :)
    do tego w podobnym deseniu komin i jesienna słota Ci nie groźna :)
    pozdrawiam,
    ps. jakie zmiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł Justyś! - muszę poszukać jeszcze trochę tych wełenek i biorę się za komin ;-)))
      zmiany....hmmm... zawodowe.... ale o tym za jakiś czas;-))

      Usuń
  6. Fantastyczna spódniczka, ale w takiej super wyglądają szczupłe osoby, więc ja tylko mogę podziwiać na innych:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie Basiu! też tak myślałam, ale się okazało, (na moim żywym przykłądzie, hi...hi...) , że nie koniecznie na szczupłe ;-a0)) pozdrawiam:-))

      Usuń
  7. Baśka ty pracusiu, szydelkowanie, haft, i inne prace - jesteś wielka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no,no... "przyganiał kocioł garnkowi" Eluś ;-)))

      Usuń
  8. To już epidemia ja też mam zdecydowanie za mało czasu, spódniczka cieplutka :)) w sam raz na teraz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale się przy niej napracowałaś,podziwiam.
    Niestety wszystkim nam brakuje czasu :-(
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. O ciekawe co tam wyszywasz :)
    A spódnica...ehhh zazdroszczę Ci umiejętności szydełkowania...
    Pozdrowionka i ściskacze od Piterka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekna spodniczka ,baardzo mi sie podoba !!! :)))) Zapraszam Cie Serdecznie na moje szybkie Kocie Candy :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała spódniczka :-) Cudne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna! że też ja nie potrafię szydełkować i drutować:( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniała spódnica, nawet bym nie pomyślała, że jest "różowa" tak fajnie falują te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie tam, jak znowu "za różowa" wrzosy przecież takie właśnie są. Wygląda odlotowo i na pewno świetnie sie będzie komponować z dobrze dobraną górą. Z tym czasem to niestety tak wlaśnie jest. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne kolory spódniczki :)

    Z powodu reorganizacji bloga zmieniłam adres bloga mulinowy.blogspot.com (Mulinowy Blog Karoliny) na nowy: thevintage-owl.blogspot.com
    Jeśli miałabyś ochotę odwiedzić moje nowe/stare progi to serdecznie zapraszam :)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna spódnica, ciekawa jestem czy nie poszerza bioder?

    OdpowiedzUsuń