sobota, 7 czerwca 2014

Sarah Kay .... krzyżykowo

Moja pierwsza wyszywana 
twarzyczka Sary Kay:



(tu schemacik proszę:)


ale nie ostatnia ;-)) hi...hi.....



Dobrych chwil Wam wszystkim :)))

20 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hafcik uroczy. Poprzedni post bardzo zabawnie ilustrowany. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki śliczny Basiu też chcę takiego - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny! :) powodzenia z kolejnymi!

    OdpowiedzUsuń
  5. To kolejna z moich ulubionych serii,uwielbiam postacie Sarah Kay. Ślicznie wyszło:)
    Wzorkiem się poczęstowałam za co dziękuje i czekam na resztę twarzyczek..właściwie.... uroczych kapelutków ;)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny obrazek. Ciekawa jestem kolejnych "buziek" :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ będziesz miała piękną kolekcję! Ślicznie wyszyłaś tę pierwszą dziewuszkę.:)) Dzięki za schemat (osobiście polecam się na przyszłość.);)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie piękna kolekcja uroczych dziewczynek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. çok güzel ve şirin olmuş sevgili barbara.diğer modellerde çok güzel görünüyor. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna dziewczynka! Ładnie to wyszyłaś ☺☺☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna seria już nie mogę się doczekać kolejnych odsłon :) Piękny haft :) Ja wciąż mam problem z tymi nieszczęsnymi konturami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dobrze jest robić to co się lubi...
    Serdeczności Basiu

    OdpowiedzUsuń
  13. Te buźki są słodkie. Pozdrawiam w te upały.

    OdpowiedzUsuń
  14. ...czyli jeszcze duuużo pracy przed Tobą. Mam nadzieję, że wyszywanie każdej z nich będzie dla Ciebie przyjemne :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rany! Basia- ile Ty tego masz do dziergania! :)))) HIhi---ale nie dziwię Ci się wcale. Dziewuszki są oszałamiająco słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Que bonitas ¡¡¡¡¡¡, nos encantan
    Un beso

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię hafty Sarah, a sama nie wyszylam ani jednej. Może dlatego, że nie było dla kogo. Ale wszystko do nadrobienia, mam przecież córeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń