sobota, 29 marca 2014

ZTzB - flowersowa torebka cz II :)

Jak już mamy cały stos flowersów gotowy, możemy zabrać się za zszywanie.

Pewnie każda szydełkomaniaczka ma swój ulubiony sposób łączenia elementów. 
Można igłą lub szydełkiem, po lewej stronie robótki lub po prawej - jak kto woli.
Moim ulubionym sposobem jest łączenie szydełkiem po prawej stronie robótki - daje to fajny efekt, lekko 3D 
- mnie pasuje :))

Schemat łączenia wygląda tak:


Litery na poszczególnych bokach, które boczki łączy się ze sobą (AA. BB. CC). 
Zauważcie, iż AB i CG jest boczkiem podwójnym - łączymy po dwa boczki, tworząc dolny róg torebki.
Analogicznie strona druga.

Łączenie elementów co do kolejności jest dowolne. 
Ja zazwyczaj zaczyna od środka
 i to jest nasz tył torebki z klapką przednią :))

Szydełkiem pięknie się to łączy, gdyż wystarczy pilnować aby symetrycznie dobierać z obu łączonych boków poszczególne oczka - elementy są jednakowe, tak więc nie ma kłopotu z równym łączeniem.

Czasem zdarzy mi się w trakcie zszywania zauważę w jakimś elemencie błąd (np. za mało lub za dużo o jakiś słupek ) 
- zero stresu!
Po prostu tak to łączę, że nie ma śladu - albo pomijając jedno oczko, albo robiąc w jednym dwa razy.

Dno torebki to romb - ale tego też się nie bójcie - zrobiony jest tak, że ilość słupków (czy oczek) na jego boku odpowiada ilości tychże na naszych heksagonowych flowersach:)

Róg torebki i prawie zszyty bok:

A tak to wygląda po połączeniu wszystkich elementów:

Teraz wnętrze.
Ja to robię naprawdę "na oko" hi...hi...
Po prostu na kawałku tkaniny odrysowywuję mniej więcej kształt przodu i tyłu torebki uwzględniając prostokątne dno.



Schemat wygląda mniej więcej tak:

Prostokąt na środku to wzmocnienie - tym razem użyłam kawałka grubego filcu
(można go przyszyć, przykleić - obojętnie - ja przyszywam:).




 Innym razem jest to kawałek plastikowej okładki 
(nie rozmoczy się w trakcie ewentualnego prania)
 i wtedy torebka nabiera fajnego kształtu.

Można też bez sztywnego dna 
(tak robiłam przy pierwszej mojej torebce)
wtedy uzyskuje się efekt płaski :))
Jak kto woli:))



Nie podam wymiarów, 
bo w zależności od włóczki i rozmiaru szydełka torebka będzie miała różny rozmiar.

Doszywam kieszonkę, przeszytą na dwie częsci, jakaś koronka i można podszewkę połączyć z torebką.

Doszywam pasek, wnętrze torebki przyszywam najpierw fastrygą wzdłuż krawędzi torebki, podwijając krawędź materiału pod spód 
(można to zrobić wcześniej przy zszywaniu boków podszewki, ale ja to robię na bieżąco) 
a później ściegiem krytym.

Na koniec jeszcze guzik z pętelką i gotowe!!!



...................
Mam nadzieję, że moja "instrukcja" była zrozumiała i ktoś skorzysta - chętnie zobaczę efekty:)))

Jak jakieś pytania, albo coś źle podane 
- jestem do dyspozycji - piszcie :)))

Barbara




12 komentarzy:

  1. Basiu dla mnie szydełko, schematy czarna magia ale jestem pewna że mojej mamie się spodoba;) mimo wszystko efekt powalający;) no ale to trzeba mieć Twój talent do szydełkowania. Udanego tygodnia Basiu..................... a będzie udany;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anulko - Twoja energi potrzebna mi jest od zaraz - każdego dnia :)))
      dziękuję już i proszę o jeszcze :)))
      dobrego tygodnia:))

      Usuń
  2. Tutek prima sort. Nic dodać nic ująć. Może kiedyś skorzystam z niego, jak mi fascynacja szydełkiem wróci. Dzięki tobie mogę na żywo podziwiać połączone flowersy. Podobają mi się bo mam sentyment do takich elementów. Marzy mi się kapa z takich kolorowych kwiatków. Jak Twoje spracowane komórki ciała, odpoczęły czy im nie dałaś. Bo mnie po ostatniej wizycie na ogrodzie klienta rwa barkowa powaliła kompletnie, tak że chodzę sztywna i lewą rękę mam prawie nieprzydatną. Pozdrawiam cieplutko Basieńko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielgachne dzięki. Obiecuję sobie, że jak tylko pokończę Wielkanocne rzeczy to się zabieram za torebkę. Opis jest bardzo czytelny, a najbardziej się bałam właśnie tego wszywania podszewki, dzięki Tobie, już wiem, że nie jest to jakoś szalenie skomplikowane. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wiele osób skorzysta z Twojego kursiku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja sobie patrzę i ostrzę apetyt:-))))))
    Dużo pięknych chwil Basiu w nadchodzącym tygodniu i wytrwałości godnej każdej Baśki:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt,a tutek bardzo fajny, czytelny :). Właśnie zaczęłam robić torebkę z wykorzystaniem african flowers, ale takich w kwadracie, i w ogóle trochę inaczej, według własnej wizji. Twój pomysł bardzo mi się podoba i pewnie w przyszłości go wykorzystam :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie ,że zamiesciłas taki dokładny opis, ja noszę sie z zamiarem zrobienia takiej torebki, ale nie okreslam sie jeszcze kiedy, ale muszę miec taką w swojej kolekcji, pozdrawiam i dziekuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Cię za ten kursik - że chciało Ci się aż tak to wszystko opisać - wymagało to dużej pracy. Torebki stworzone tym wzorem wyglądają bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już dawno podziwiam Twoje torebki Basiu..!!!!
    Szkoda , że takich cudów , to ja zrobić nie umie na pewno...mój kocyk mozolnie i bardzo powoli idzie do przodu....
    Dobrego tygodnia i wszystkiego co może Ci dać ten czas najlepszego!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. harikasın sevgili barbara.ben çok üşeniyorum böyle motifli tığ işi yapmaya.o yüzden ayrı hayranlık besliyorum.ellerine sağlık.sevgi ve selamlar.

    OdpowiedzUsuń