piątek, 7 lutego 2014

Zima jest a jakoby jej nie było ...

          
           W wielu miejsach naszego kraju jest, w wielu była troszeczkę, a u nas - hmmmm... 
Czy można nzawać zimą odrobinę śniegu przez kilka dni i przygruntowe przymrozki?? Nie bardzo... 
Jak dla mnie to niekończąca się opowieść listopadowa - szaro, buro i ponuro - taką mamy przynajmniej aurę na Śląsku od wielu tygodni... Niepokojące i dziwne...

No to dosyć tego czekania - wiosno przybywaj!!!!

Jadąc moją ulubioną drogą do pracy parę dni temu szukałam Jej: 













Trudno odszukać Jej ślady: roślinki śpią, drzewa też.... 
ale usłyszałam pięknie spiewające ptaszki i poczułam Jej zapach - mam nadzieję, że to nie były złudzenia....

A żeby jeszcze bardziej Ją zaczarować i zachęcić , dla mojej Bratowej na urodzinki powstał wiosenny komplecik kuchenny. A co!








Dziewczyny różdżki w dłoń, 
miotła pod tyłek 
i do roboty!!!!

Czarujemy!!!!!

ps. 
A swoją drogą, zdarzyło się Wam kiedyś podczas używania miotły tak usłyszeć:
"kochanie sprzątasz, czy odlatujesz??" 

Halloween,baba jaga na miotle
hi...hi......

Pozdrawiam cieplutko!


18 komentarzy:

  1. No tak, zimy u Was ani widu ani słychu. Za to u nas rano śnieg skrzypi pod nogami, a po południu leje się z dachu. Porąbana ta pogoda, że aż strach.
    A fartuszek bardzo elegancki, taki można powiedzieć gościnny.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ten wiosenny komplecik :)
    U nas zima była solidna, ale niestety krótka. Teraz mam nadzieję na wiosnę, bo śnieg na Wielkanoc mi się nie uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, ale rzeczywiście takie niezbyt zimowe :) U mnie dzisiaj zaczął padać deszcz, ale coś mi się wydaje, że jednak zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa...
    A komplecik w bardzo wiosennych kolorach i fajnie wyszedł :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam nadzieję, że powiedziała :))

      Usuń
  4. Basiu, wiosna przyjdzie!! A ta pora roku też daje piękno, wystarczy popatrzeć na Twoje zdjęcia!!!!!
    Komplecik super- pozdrawiam:-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Basiu - jak dobrze poszukać to nawet w zaśmieconym lesie się coś znajdzie ;-))

      Usuń
  5. Na północy śnieg leżał przez ferie, teraz temperatura plusowa i wszystko się rozpływa.. Fuj, nie lubię tej śniegowej brei :/
    Nieźle poczarowałaś szydełkiem i igłą, może wiosna już do nas idzie, skuszona Twoimi kolorkami? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A Basiu nieraz mi miotła z ręki wypadła bo jak sprzątam to w głowie mam pełno planów twórczych i tak mi się nieraz cos podobnie słyszało - hihihi wiesz te foty to jakby jesień późna bardzo królowała, ech najgorsze że ta paskudna zima przyjdzie jak powinna być pełnia wiosny no cóż nie zaczarujemy nic w przyrodzie - a bratową musisz bardzo kochać taki śliczny fartuszek i na dodatek z koronkami , super ta łapka buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny wiosenny komplet.:) Ja wyczułam wiosnę na balkonie,a gdybyś zobaczyła Tygrysa... jakim sprintem pognał, gdy otworzyłam drzwi na balkon.:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Todas estamos esperando que llegue ya la primavera.
    Hermosos trabajos.
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahah Basiu ja to słyszę non stop, u nas to jest mamo kiedy odpalasz swoją torpedę;)Basiu u nas też słonecznie, wiosennie, troszkę szkoda ja lubię zimę. Energetycznego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też taka dziwna pogoda - niby zima, ale takiej zimy to ja nie lubię... Najgorszy moment w zimie dla mnie to topniejący, brudny śnieg ;(
    Na szczęście u Ciebie na blogu mogę popatrzeć na taki pozytywny, sympatyczny komplecik ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komplecik kuchenny jest cudowny, w iście wiosennych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bizim ülkemizde de havalar çok değişken.hem bedenen hem ruhen uyum sağlamakta zorlanıyoruz.umarım her olması gerektiği gibi gider.fotoğraflar yine çok keyifli :)sevgi ve selamlar...

    OdpowiedzUsuń
  13. Basia zdarzyło! Kiedy jeszcze pracowałam, pod koniec dnia zamiatalam nasza trafike, gdy wpadł nasz ulubiony klient i zdyszany ale z uśmiechem zapytał " sprzatamy czy odlatujemy, bo ja bym jeszcze swoje papieroski prosił" ;)

    OdpowiedzUsuń