niedziela, 23 lutego 2014

Marudzę i mądruję ...

To chyba najdłuższa przerwa pomiędzy moimi postami - cały tydzień. To aż nie w moim stylu, prawda???

Jakiś słaby ten tydzień... 
Wiem, wiem - zaraz odezwie się parę głosów, że wiosna, że zmęczenie, że inni mają gorzej - ok! 
Rozumiem nawet, ale czy to oznacza, że mamy udawać dobry nastrój? 

I tu dochodzę kolejny raz do rozmyślania na temat istoty blogowania. 
Niby piszemy czasem o naszym codziennym życiu, 
o nastrojach i przeżyciach. Częściej o tych dobrych, ale lubimy też czasem ponarzekać - normalne chyba, prawda? 
Zastanawiam się tylko czasem, czy blogosfera pomaga się otworzyć czy raczej przeszkadza? 

No bo skąd niby wiadomo, że inni piszący radosne posty są szczerzy? Przecież każdy ma i dobre i złe chwile...., podejmuje decyzje, ponosi konsekwencje...
Ale czy blog to miejsce na roztrząsanie poważnych dylematów życiowych, czy raczej miejsce , w którym pokazujemy bardziej swoją powierzchowność niż prawdziwe "ja"... 
Pewnie tyle ile blogowiczów tyle wersji i opini... 

No cóż, tak jakoś męczyło mnie to ostatnio, szczególnie po przeczytaniu opinii na temat depresji czy też "zmęczenia wiosennego". 
Odczucia są subiektywne, wiem.... I pewnie nasz ból, czy doświadczenia życiowe są dla nas gorsze niż u innych, ale czy to daje nam powód do licytowania się? - "doły? jakie wy macie doły?? Ja i owszem, ale inni..??""
 To nie o to chodzi, komu gorzej i z jakiego powodu. Raczej jak sobie radzić na co dzień. 
Co dla kogoś może być brakiem słońca, dla innego dołem związanym z trudami dnia codziennego, czy innymi doświadczeniami... 
Ważne chyba żeby znaleźć swój sposób :))

Wygadałam się... ufffff .... Wytrwałym, którzy przeczytali do końca - dziękuję :)))

.............
Dziękuję również za cierpliwość dziewczynom, które wygrały w moim rocznicowym candy - prezenty na ukończeniu i mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia pojawią się u Was :))

A w międzyczasie szydełkuję i ćwiczę hafciki :))



Pozdrawiam Was cieplutko 
i duuuuuużo słoneczka życzę !!!

Barbara

32 komentarze:

  1. Basiu mędrkować dzisiaj nie będę, ja ogólnie mam taki charakter i nie widzę świata przez różowe okulary. Piszę często o nas, moich sprawach. I sama mam przemyślenia blogowe.Wirtualnie można napisać wszystko. Mam wielu blogowych przyjaciół takich jak TY. Może czasami strach pisać o sprawach tak bardzo prywatnych, bo różnie jest to potem odbierane, to internet wirtualny świat. Życie stawia nam różne przeszkody, z którymi trzeba walczyć, nie poddawać się...A dół,depresja, monotonia to słowa, dla każdego znaczą coś innego;) Buziaki Basiu słonecznego tygodnia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aniu :))) dla Ciebie też dobrego tygodnia :)))

      Usuń
  2. Hola Barbara, no te preocupes a tod@s nos pasa lo mismo, por eso sólo pongo imágenes que es lo que realmente necesito y así mostrar lo que hago, no hagas caso y has lo que realmente sientas, suerte y sigue así, saludos, Berta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usted tiene razón Berta:) totalmente de acuerdo con usted >>>

      Usuń
  3. ...y me gusta mucho tu blog, B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz Basiu - tu ci przyznam rację bo żeby być szczerym tzreba umieć się wypowiedzieć na forum - zresztą nie każdy to potrafi ale zostawmy nasze smutki czy radości raczej w naszych sercach a pokazujmy co potrafimy i dzielmy się spostrzeżeniami oraz doświadczeniami - nie wiem może się mylę ale taka jest prawda /// po cóż roztrząsać publicznie nieraz coś czego większość być moż nie rozumie //// dobra kochana ZOSTAWIAMY TEMAT TEN - super że ćwiczysz hafciki oraz piękne szydełkowe prace ci wychodzą - wrócę tu niedługo i nie będę polemizować ale pogadamy sobie jak dobra kumpela z kumpelą , a póki co słońce drogie życzę ci spokojnej nocy i mniej stresów buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mariii za dobre słowa:)) pozdrawiam cieplutko:))

      Usuń
  5. Basiu kochana,ja na przykład nie lubię pisać o swoim życiu.Pokazuję tylko małą jego część.
    Ale każdy na swoim blogu pokazuje tyle ile chce :) Mamy wybór ,więc go dokonujmy .
    Czekam na robótkowy rozwój sytuacji u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest nie ulegać presji i być w zgodzie ze sobą :)) masz cję Uli - szydełkuję więc dalej z radością :))
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Te kwiatuszki...będzie coś cieniowanego znów? :)
    Co do istoty blogowania.... myślę, że dla każdej (ego) z nas jest czymś innym i jako tak subiektywna powinna zostać :) Jedni traktują bloga tak, inni inaczej- najważniejsze, żebyśmy się same czuły dobrze! Buziole! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Agnieszko ćwiczę cieniowany, pomalutku mi to idzie, ale co tam ...:)
      dobrego dnia:)

      Usuń
  7. Kochana, co Ci mam napisać... zapraszam Cię na szarlotkę z lodami 7go marca do La Cafe??

    ...a hafciki i "szydełka" pięknie Ci wychodzą - może uda mi się wyhaftować w końcu moje inicjały na torebkę... wiosna się zbliża i fajnie byłoby paradować z taką torbą☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i jesteśmy umówione Siostrzyczko:)))
      czekam na te hafty - torbę Ci chętnie uszyję :))

      Usuń
  8. Jak kogoś się zna to ze sposobu pisania widać czy zalicza dół czy górkę. A szydełkowe prace - cuuudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję baaaaardzo ;000
      dobrego tygodnia Anetko:))

      Usuń
  9. Od razu widac ,ze sie u Ciebie dzieje :) Hafcik zapowiada sie Slicznie :)
    Co do blogowania Basiu mysle ,ze kazdy pisze swoj blog na swoj sposob. Czy ktos marudzi ,nazeka ??!! Peewno ,ze tak. Ja zwlaszcza jak jestem chora to juz wtedy marudze :)
    Ale i moj blog jest po to przedewszystkim ,abym mogla sie moimi robotkami podzielic z Wami. Wkoncu caly czas sie czegos nowego ucze ,a odwiedziny Twoje czy innych kolezanek blogowych na prawde mobilizuja mnie do dalszej pracy ,prob nowych :):)Milego poniedzialku Basiu Ci zycze i Slonka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aguś - z Tobą też trudno mi się nie zgodzić - dobrego tygodnia:))

      Usuń
  10. Widzę, że praca wre - i cieniowany haft powstaje? Szydełkowane kwiatki bardzo ładne.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Justynko, ćwiczę pomalutku cieniowany....:))
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  11. Basiu, skupiam się na tym co dziś, w tej chwili. Na zapachu i smaku porannej kawy, na śpiewie ptaków w drodze do pracy. Na tym, że można usiąść i "zatopić się" w książce. Każdy dzień niesie coś nowego. Co było, minęło, nie wracam. A blog? Nauczyłam się, że traktuje go tylko do pokazywania swoich prac. Reszta mojego życia, jest dla mnie i przyjaciół.
    działaj, kochaj to co robisz.
    Dziel się zdjęciami ze spacerów, ale miej i swój kawałeczek świata, niedostępny dla nikogo.
    Kocham Cię... i o tym wiesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama prawda Eluś, sama prawda..... oj ciągnie mnie do tego Wrocka strasznie :))))
      buziaki:))

      Usuń
  12. Droga Basiu, pisz co Ci serce dyktuje:-)
    Na blogu tak jak w życiu prywatnym- jeden pisze więcej, inny mniej o sobie.
    Osobiście bardzo szanuję wolność drugiego człowieka i jego prawo do decyzji o czym pisać, a co zachować w sercu.
    Dla poprawy humoru powiem Ci, że mam dziś na sobie piękne motyle z niebieskimi różyczkami od Ciebie i bardzo się nimi cieszę:-)
    Bardzo pozdrawiam:-)))) Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Basiu:)) ja każdego poranka ładuję się na Twoich makach - i to jest CUDOWNE :)))
      dobrego dnia :))

      Usuń
  13. Widzę ,ze nie umiesz się zdecydować czy to ma być szydełko czy haft hi hi:)
    Jesli chocdzi o blog i o to co się w nim piszę to chyba nie powinno podlegać ocenie o ile nie są to teksty obraźliwe lub w tym stylu . W końcu można go tez traktować jak psychoanalityka przed którym mozna sie wygadać , co w tym złego? ja nie wierzę ludziom którzy pisza że wszystko im się doskonale układa i nie mają zmartwień , nie musza o tym pisać jesli nie chcą , ale nie wolno tez oceniac tych którzy mają ochote się wygadać , na blogach jak w życiu i rodzinie hi hi .Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś wiem na ten temat, niby czuję energię mam siłę a nie chce mi się - ale dobrze znam tego przyczynę. Całuję :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba najlepszym wyjściem jest nierobienie nic wbrew sobie...
    Szydełkowe robótki piękne - masz talent :)
    Kibicuję tym rozrysowanym już kwiatuszkom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zostawiłam sobie czytanie do porannej kawy ;) Się wygadałaś :D I dobrze :) Człowiek jak by nie gadał to by się zamknął w skorupce i jak ten kurczaczek se siedział i tylko cichutko pukał ... a tak ? Tak jest lepiej ;) I niech są te licytacje i niech są te przegadywania, twórcze dyskusje, może ktoś, kto tak źle nie ma zda sobie sprawę, że są tacy co gorzej mają i zacznie doceniać to co ma ? Nie wiem, nie znam się, nie jestem psycholożką, ale ... ja tam lubię sobie takie rozważania porozważać :)
    Kwiotki Cudne Ci wyszły (jak zwykle zresztą), A to rozrysowane będzie imponujące - ja to wiem i liczę, że zobaczę :D
    Dobrego dnia ! Z większą ilością słońca i dobrej energii ;) Moja ty prywatna PP :* <3

    OdpowiedzUsuń
  17. bloglar bizim arka bahçemiz gibi.yazından anlayabildiğimce söylüyorum bunu.çeviri o kadar komik cümleler yapıyor ki ! :)
    son zamanlarda biraz sıkıntılıyım ziyaretine gelemedim kimbilir neler kaçırdım .şimdi tek tek bakacağım.tığ işlerin çok güzel .sevgiler..

    OdpowiedzUsuń
  18. Ktoś tu się wkręcił w cieniowany haft;))) Super! Czekam na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Basiu Twój blog to Twoja przestrzeń, a zatem Ty i tylko Ty decydujesz co ma stanowić jego treść.
    Jeżeli chcesz się podzielić radością wspaniałe będę się Cieszyć z Tobą, jeżeli masz gorszy moment będziemy trwać przy Tobie, wysłuchiwać i pocieszać jak będzie taka potrzeba. Twoje zmagania twórcze będziemy podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest takie dośc nowe chyba powiedzenie "Inni mają gorsze problemu ale moje własne sprawiają że mam to z du...e" I to jest kwintesencja tego całego licytowania się. Każdy ma dni gorsze i lepsze, czasem te gorsze dni zamieniają się w tygodnie, potem w miesiące a nawet lata. I wtedy można się zastanowić czy coś jest nie ok. A jeśli te złe miesiące przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu, kiedy myślisz "rok temu na wiosnę cieszyłam się ze słońca a dziś nie mam siły i ochoty iść do parku..." to jest to podstawa do obaw że to nie dół, lecz depresja lub stan depresyjny. Są sposoby, że by przerwać taki stan - mówię z doświadczenia, miałam stany depresyjne ze skłonnościaiu autodestrukcyjnymi przez kilka lat. To nie jest przejściowy dołek i fanaberia. A na blogu możesz pisać co czujesz, jeśli to nikogo nie obraża to wszystko jest moim zdaniem w porządku. wychodzę z założenia, że opłat za to nie pobieramy i nikogo nie zmuszamy do czytania naszych wypocin. Jeśli ktoś chce tylko oglądać zdjęcia i szukać inspiracji to nie musi czytać długich i osobistych tekstów. Sądzę, że czasem w ten sposób klarują się przyjaciele blogowi a nie tylko przygodni znajomi. Ale to moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać. Pozdrawiam gorąco i uszy do góry.

    OdpowiedzUsuń