czwartek, 14 listopada 2013

Gliniane warsztaty w Czyżowicach - Aniołki ...

Pewnego dnia w pewnym ciekawym miejscu ... 
w pocie czoła, rodziły się Anioły...
potrzebne były:
1 - glina (w tym przypadku tzw "szamotówka")
2 - deska lub podkładka (co by się do stołu nie przykleiło)
3 - woda (lepiej się lepi na mokro)
4 - wałki (na moment z domu zabrane - mąż odpoczywa)
5 - tasiemki koronkowe wszelakie do ozdoby
6 - gąbeczki do głaskania
7 - patyczki i inne narzędzia do dłubania i drapania ;-)))))
oczywiście nie obejdzie się też bez pary rąk (raczej nie lewych) no i bogatej wyobraźni (koniecznie!);



To był nasz "pierwszy gliniany raz", ale nie ostatni - czas na warsztatach biegł za szybko (jak zawsze) - dziękuję Aguś :)



................... opowieść o Aniołach ..........................

Wiele lat po świecie się błąkały
dwa Anioły - średni i mały,

pierwszy walczył wiele lat z potworami,
procentami, uczuciami i demonami

drugi choć dla niego nie obce te potwory,
spotykał na swej drodze jeszcze inne stwory

Anioły walczyły, czasem wygrywały
częściej chyba porażki doznawały,
wstawały i upadały...
i choć dniami się uśmiechały
to nocami zawsze płakały.

z czasem uczucia głęboko schowały
dwa Anioły - średni i mały

długo trwała ich samotna wędrówka
czasem nawet słońce im świeciło,
czasem nawet chwilę było miło,
lecz wciąż czegoś im brakowało.

zrozumienia może,  .. ludzkiego.??..
Anioł też człowiek? czy zawsze musi 
anielską mieć cierpliwość, 
choć wiele lat smutek i żal go dusi..?

w końcu jednak stanęły na swej drodze
przypadkiem się spotkały 
i od razu się pokochały

dzisiaj nie są już smutne te Anioły,
bo choć czasem gnębią ich stare potwory, 
i choć czasem ciężko im na duszy..
to już wiedzą - razem nic ich nie ruszy..."
(bs, 14-11-2013)





Tylko Dobrych Aniołów na swej drodze Kochani!!

8 komentarzy:

  1. Ale się działo anielsko!:)))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biegnę tam, gdzie anioły- pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anioły mają w sobie to coś! Tylko ich nie kolorujcie!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. hAHA Basiu, NO RACZEJ ANIELICĘ ZROBIŁAŚ I TO JAKĄ!!!! Pełna sexapilu...wow!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu to ja Ci dziękuję, że jesteś, wtedy kiedy Cię najbardziej potrzebuję :) I w tych dobrych i w tych gorszych chwilach ;)
    Promyku ! Ja tam nie mam zamiaru kolorować mojego anioła, niech zostanie taki szary ... albo raczej biały - po wypaleniu, na które czekamy i czekamy ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hojnie obdarzona ta Twoja anielica ... ha ha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. heyy! kil yapmışsın.harika bir haber.biliyor musun seramik eğitimi almıştım ben.ve seramik benim ilk aşkım.çok seviyorum.ve meleklerin çok şirin olmuş.tebrik ediyorum sevgili Barbara.harikasın!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ! Basiu ! Masz rację :D Nic tych Aniołów już nie ruszy ! Kochają się jak te dwie papugi nierozłączki ;)

    OdpowiedzUsuń