środa, 12 czerwca 2013

Upiorny poliester, bieżnik i misio Dominik :)

Od poczatku czułam, że będzie trudno, 
o czym wspominałam już tutaj
ale mimo to miała być bluzeczka.

Niestety póki co zmęczyłam tymi nićmi coś innego.

Kiedy zobaczyłam w zakupionych przeze mnie resztach materiałów ten kawałek, od razu pomyślałam: "bieżnik ze złotą koronką".
No i jeden motek tego nieszczęsnego poliestru wykorzystany:



Reszta czeka na kolejny przypływ :)

.........

a wczoraj z potrzeby chwili powstał On:



Mój misio Dominik - powędrował dziś do prawie pięciomiesięcznego Dominika, 
gdzie od razu został zaakceptowany (czyt. "posmakowany" hi..hi..)
.....
Tymczasem do miłego :)

13 komentarzy:

  1. uroczy misio :)
    bieżnik naprawdę kunsztowny ten drobny łańcuszek układający się w delikatną koronkę...
    piękne wykończenie...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym uszyła poduchę :) jak zwykle :) a piesek przesympatyczny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Que linda ficou a roupinha do Dominik :). Um grande abraço Barbara e parabéns adoro seu crochet.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, do bieżnika możesz zrobić np. dwie małe serwetki i będzie fajny komplet !

    ... a Dominik śliczny misio dziś pewnie obudził się szczęśliwy w łóżeczku małego chłopczyka Dominika ☺

    miłego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miś posmakowany czyli obaj Panowie Dominikowie zapewne zadowoleni. Bieżniczek również ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miś jak najbardziej zaakceptowany i codziennie badany "organoleptycznie" ;-)

    Dziękujemy i pozdrawiamy

    Dominik i jego mama

    OdpowiedzUsuń
  7. Misio uroczy, a bieżnik - zachwycający:)

    OdpowiedzUsuń
  8. BARDZO WAM WSZYSTKI DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oyuncak ayı çok şeker olmuş.ifadesi ne kadar naif!
    tığ işi yaptığın kenar ise çok şık ve zahmetli.ellerine sağlık.kucak dolusu sevgiler...

    OdpowiedzUsuń