środa, 1 maja 2013

.... kontra szydełko

Żeby nie było, że nic nie robię ... walczę dzielnie od wielu dni,
 na dwa fronty szydełkowe. 
Pierwszy - oj!, zachciało mi się złotej ...  no i mam .... roboty, że ups!,
 no a jak się człowiek (patrz. kobieta) uprze, to nie ma mocnych, no to sobie tworzę. 
Ciężko się robi z tej nitki, bo z niewiedzy i braku doświadczenia kupiłam sobie poliestrową - nie poczytałam, po prostu mi się spodobała i już ;-) 

Efekt jest jak się ją dość ściśle układa... jeśli nie - ucieka ! ;-)

No to następna - koniecznie bawełna i robię sobie takie cudeńka

Tą nitką świetnie się pracuje a na dodatek 100% bawełna - po prostu marzenie :-)

Jeszcze to trochę potrwa, choć ta bawełniana zdaje się pchać pierwsza do mety .... 

pozdrawiam cieplutko ;-)

.....

6 komentarzy:

  1. Przepraszam Kochani - komentarza tu były, ale namieszałam z Google+ i zniknęły :-)
    Mam nadzieję, że pojawią się nowe hi..hi..

    OdpowiedzUsuń
  2. uffffff no bo ja pisałam a tu cisza, i niemoc wielka mnie ogarneła a zaglądam codziennie;) Basiu och podziwiam, zaangażowanie szydełkowe;) a ogród marzenie pozdrawiam Was gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, bardzo tu miło :) Z okazji pierwszej rocznicy blogowania zorganizowałam loterię. Zgłoszenie zajmuje kilkanaście sekund, a daje szanse na otrzymanie zestawu słodkiej ciasteczkowej biżuterii :) Oto link: http://mood-book.blogspot.com/2013/03/26-marca-czyli-truje-was-juz-okragy-rok.html Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się rozkrecasz z szydełkiem!Co to będzie dalej...

    OdpowiedzUsuń