poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Skalniak i takie tam....

Nie mogę chodzić do sklepów ogrodniczych! A już na pewno nie w towarzystwie Młodszego.....
Po ostatniej wizycie, podczas której mieliśmy raptem zakupić parę kwiatków do skrzynek na parapety, skończyło się małą rewolucją w ogródku...



I z mikro zakącika a'la skalniaczek powstało takie małe cudeńko:


Jako, że urzekły nas niezapominajki, trzeba było zrobić pseudo oczka wodne

i całkowicie przekonwertować całą koncepcję (ziemia, kamienie, kwiaty...). Fantastyczne zmęczenie ....

a potem jeszcze zostały skrzyneczki i ... "por favor":


Gotowe!!!

Majówkę czas zacząć ;-)

1 komentarz:

  1. Przepraszam Kochani - komentarza tu były (i to sporo ;-(), ale namieszałam z Google+ i zniknęły :-)
    Mam nadzieję, że pojawią się nowe hi..hi..

    OdpowiedzUsuń