środa, 13 marca 2013

Jaja raz, ... jaja dwa, .... jaja trzy, ... ups...

Jeszcze trochę potrwa zanim się odczepi od nas temat świąteczny, prawda?
Przynajmniej u mnie istne jajeczne szaleństwo ;-)



To było moje pierwsze jajo filcowane, ale nie ostatnie ...






  Te powędrowały na jarmark świąteczny do przedszkola 
- Młodszy mnie wkręcił, no i poszło ...




Następne ... (uwielbiam te filcowanie)...


 ... i trochę eko ...


......
Jajek na tyle ... na razie, ale chciałam jeszcze pokazać dwie wiosenne zawieszki



Witam nowych obserwatorów 
i przypominam o candy - królicza rodzinka czeka na adopcję "serca"...

pozdrawiam cieplutko...

....  


 

6 komentarzy:

  1. świetne jaja, jestem pod wielkim wrażeniem, ile pozytywnej energii z nich płynie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne :) zwłaszcza te w odcieniach fioletu i to zielone z krokusami( ?) nie znam się na kwiatkach :P. Zawieszki cudne z ptaszkiem z pierwszej zrobiłam kiedyś klucznik. Zaklinasz wiosnę

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite pisanki. Takie różnorodne i pięknie wykonane. Cudeńka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej...jakie piękne te jajeczka...mistrzostwo świata!!! jestem pod ogromnym wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - miód na serce i .... pokłute palce hi...hi...

      Usuń
  5. Świetne wyszły te jajeczka! Zawieszki stylowe ;)

    OdpowiedzUsuń