środa, 20 lutego 2013

Moje pierwsze filcowe broszki

Ciągle szukam to fakt, i chyba w każdej dziedzinie. 
Ktoś może powie, że jestem niezdecydowana, inny że mam "słomiany" zapał.... może....

Ale mam też w głowie pomyy i marzenia z 20 ostatnich lat, 
i teraz kiedy zaczęłam je realizować po prostu nie wiem za co zabrać się najpierw. 
Dlatego trochę chaotycznie być może, ale co tam po mojemu przecież ;-)....
 i już ;-)
.................

Dzisiaj moje pierwsze broszki:




przy czym jedna z "przymrużeniem oka" - taka wersja przypinki dla chłopaka:



I kwiatuszkowe wariacje na temat :



  W najbliższe dni czeka mnie parę miłych spotkań ;-) myślę, że broszki mogą się przydać ;-)
 ................

5 komentarzy:

  1. Śliczny żółwik :)rozumiem Cię doskonale :) Po czasie dojdziesz do tego co największą sprawia Ci przyjemność :) Ja już próbowałam chyba wszystkiego ;) Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym powiedziała, że jesteś wszechstronna i Twoja pomysłowość to wielka zaleta. Pewnie nieraz nas jeszcze zaskoczysz :-) Broszki są śliczne. Ta z pomarańczowym kwiatkiem bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żółw jest rewelacyjny, moje chłopaki należą do takiej grupy przedszkolnej Wogle, twoje broszki są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję i pozdrawiam całą Żółwiową grupę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu nie? W jaki inny sposób odkrylabys, co sprawia Ci przyjemność?
    Żółw kosi konkurencję!

    OdpowiedzUsuń