środa, 6 lutego 2013

Filcuś

Dzisiaj ufilcowany przeze mnie w całości misiek: 
- pomieszana wełna czesankowa, 
- igły do filcowania na sucho,  
- trochę wyobraźni i ..... duuuuuuuużo cierpliwości

  
Tak właśnie powstał Filcuś i .... parę dziur w ręce 
(igły trochę ostre, ale cóż nauka kosztuje ;-))



Nie mogło zabraknąć ogonka :





Dziękuję odwiedzającym serdecznie
- to miła motywacja do dalszych działań ;-))

Pozdrawiam serdecznie i do następnego postu ;-))

3 komentarze:

  1. Olá Barbara,

    Obrigada pela visita e comentários. Visitei o seu blogue e também tem trabalhos lindos. Muitos parabéns! Vou seguir =)

    Continuação de bons trabalhos,

    Marília Ferreira
    sotaodoartesanato.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  2. Filcowanie to dla mnie czarna magia! Podziwiam Filcusia ;)

    OdpowiedzUsuń