sobota, 19 stycznia 2013

Tkana biżuteria - dałam radę ..?..


Warsztaty artystyczne w RCK w naszym mieście - co miesiąc organizowane, jednodniowe warsztaty z szeroko pojętego rękodzieła - decoupage, filcowanie, tkanie, malowanie na tkaninie, batik ... i wiele innych...
Pierwszy raz byłam w listopadzie - "Filcowe aniołki", ale o tym innym razem ;-))
 
Dzisiaj były warsztaty z tkania - to miała być tkana biżuteria. 
Powiem jednak, że trudno w tak krótkim czasie (5 godzin) nauczyć się nowej techniki i w ramach tego czasu zrobić również coś konkretnego...
 
Praca na prostym krośnie - drewnianej ramie 50cmx50cm, gdzie w dolną i górną zostały powbijane gwoździe, prawie coś takiego:
 
 
Po żmudnych próbach, przeplataniach, pruciach i znowu przeplataniach, efekt mojej pracy prezentuje się następująco:
 
 
Dorobiłam kolczyki....
 
 
... i dostałam certyfikat ..hi..hi...
 
  
 
Fajnie poznawać nowe techniki... tkactwo nie jest trudne, być może, ale potrzebna wprawa.... i na pierwszy raz myślę, że nie tak tragicznie, ale.... póki co poprzestanę na innch technikach ;-)))
 


1 komentarz:

  1. WOW!!!! A wiesz Basiu, ze ja zgodnie ze swoim średnim wykształceniem, myślałam ostatnio o takiej ramie. No troszkę większej. I gobelin marze zrobić. Ale najpierw Pana Męża muszę ubłagać, aby mi je wykonał.

    A Twoja biżuteria, jak na pierwszy raz i tak krotki czas jest po prostu Super! Inna i Twoja własna

    OdpowiedzUsuń