środa, 16 stycznia 2013

Dwadzieścia lat minęło

Dokładnie tak - tyle minęło kiedy ostatni raz "wyżywałam" się "artystycznie".... Trochę sporo,
ale podobno nigdy nie jest za późno żeby wrócić, prawda.?..
 
Kiedyś głównie wyszywałam różnymi technikami (krzyżyki, haft angielski, haft richelieu) i trochę robiłam na drutach a zawsze chciałam .... szyć.
 
Za pierwszą wypłatę miałam kupić maszynę do szycia - nie kupiałam i tak mija już prawie druga dekada ....
 
Teraz co krok odkrywam nowe możliwości - decoupage, scrapbooking, filcowanie....
 
Mam ochotę na więcej ...
 
 

5 komentarzy:

  1. Pierwsze koty za płoty, a więc do dzieła :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. witam, aleś cała zapału jesteś, i dobrze.. zapisuje cię o moich obserwowanych bo jestem ciekawa twoich pocynań, wi powodzenia i podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. radosci Ci zycze z powrotu do maszyny.)

    OdpowiedzUsuń
  4. ☺☺☺ niebawem będzie rocznica!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu padło na Ciebie! Zaczynam swoją przygodę i odkrywam kolejne wpisy ;) Aż łapki zacieram, tyle do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń