niedziela, 20 stycznia 2019

Zielnikowe jabłka

Ufff!
Przyznać się, kto odetchnął z ulgą? 
Nareszcie haft! 
A nie tylko szydełko i szydełko.

Przyznam się, że sama tęsknię. Generalnie ostatnio jestem bardzo rozdarta właśnie głównie pomiędzy krzyżykami i szydełkiem. 
Co tu zrobić, kiedy tyle piękności wokół a doba ma tylko 24h?
Próbować! 

No tak i z tego próbowania, przynajmniej u mnie, efekt taki, że jednocześnie rozpoczęte dwa hafty i ze trzy prace na szydełku.... :D 
Nigdy mi się nie nudzi! To pewne.

Dzisiaj zatem przyszedł czas na prezentację zielnikowych jabłek, które cierpliwie czekają na prezentację od listopada.



Bardzo polubiłam tę serię i znowu jak przy malinach wyszywało się prawie samo - czysta przyjemność tworzenia.


Jako, że maliny już nie są samotne, czas pomyśleć o oprawie tych haftów 
i koniecznie znaleźć im miejsce na ścianie.
Jak sądzicie?

Buziaki!
Barbara

czwartek, 17 stycznia 2019

Szydełkowa Monia

Kolejne szydełkowe maleństwo. Przynajmniej dla mnie.
Raptem 22 cm kręconego szczęścia.




Jak już zapewniła zwycięstwo naszym siatkarzom (kibicowała, aż miło)...



...to dotarła wreszcie w ręce swojej imienniczki


i ma się tam jak pączek w maśle




Fajnie się je robi - taki trochę powrót do dzieciństwa, jak dla mnie :)

Ściskam!


Barbara